NATO uruchomiło artykuł 4 na wniosek Polski. Znaleziono 16 dronów w kilku województwach MAPA
Na wniosek Polski odbyły się konsultacje sojusznicze w ramach art. 4 NATO - podał rzecznik rządu Adam Szłapka. - Ta prowokacja przekracza dotychczasowe granice - to słowa premiera Donald Tusk, która padły dziś w Sejmie. Dotychczas ujawniono szczątki jednego pocisku niewiadomego pochodzenia i 16 dronów.
Szczątki dronów ujawniono w kilku województwach. Wieczorem poinformowano o znalezieniu rosyjskich bezzałogowców m.in. w dwóch miejscowościach województwa świętokrzyskiego oraz dwóch miejscowościach województwa mazowieckiego. Wcześniej drony ujawniano głównie na wschodzie Polski.
- Przed chwilą rozmawiałem telefonicznie z prezydentem USA Donaldem Trumpem na temat wielokrotnego naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony, do którego doszło dziś w nocy. Rozmowa wpisuje się w szereg konsultacji prowadzonych przeze mnie z naszymi sojusznikami. Dzisiejsze rozmowy potwierdziły jedność sojuszniczą - poinformował po godz. 20.10 prezydent Karol Nawrocki.
Rada Bezpieczeństwa Narodowego została zwołana przez prezydenta na czwartek na godz. 17.00.
Zgodnie z artykułem 4. traktatu NATO, każde państwo członkowskie może zwrócić uwagę Rady Północnoatlantyckiej na sytuację problematyczną i przedyskutować ją z sojusznikami. - Od pierwszych minut mamy do czynienia ze wzmożoną aktywnością rosyjskiej dezinformacji. Odpowiedzialność za naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej ponosi Federacja Rosyjska - mówił rzecznik rządu Adam Szłapka.
Polska uczyniła to w 2022 roku, wraz z innymi państwami, w związku z pełnoskalową agresją Rosji na Ukrainę, a w 2014 roku, w związku z wywołanym przez Rosję kryzysem na Krymie i w Donbasie.
W trakcie posiedzenia Sejmu premier Donald Tusk ujawnił, że wiele dronów nadleciało bezpośrednio znad Białorusi, a nie Ukrainy. Pierwsze naruszenie przestrzeni powietrznej odnotowano ok. godz. 23.30 we wtorek, a ostatnie ok. 6.30 w środę. Nad terytorium Polski wleciało 19 dronów, potwierdzono zestrzelenie trzech. W akcji uczestniczyły siły polskie F-16 i holenderskie F-35, a także samoloty walki radioelektronicznej.
- Chcę bardzo mocno podkreślić - nie ma dzisiaj powodu twierdzić, że znaleźliśmy się w stanie wojny. Ale nie ulega wątpliwości, że ta prowokacja przekracza dotychczasowe granice i ma charakter nieporównywalnie bardziej niebezpieczny z punktu widzenia Polski, niż wszystkie wcześniejsze - mówił premier Tusk.
Prezydent Karol Nawrocki zapowiedział w środę przed południem, że w ciągu 48 godzin zostanie zwołana Rada Bezpieczeństwa Narodowego w związku z naruszeniem polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony. - Musimy wtedy dysponować pełnymi informacjami, by odpowiednio reagować na sytuację.
bb

źródło: Onet
Oceń artykuł:
19 5
W sumie to jeden pies.