Radna wnioskuje o ogrzewalnię dla bezdomnych. W noclegowni trzeba być trzeźwym
Czy w Bielsku-Białej powstanie ogrzewalnia dla bezdomnych? Radna Aleksandra Woźniak zwróciła się do władz miasta o uruchomienie takiego miejsca na okres jesienno-zimowy. Jej zdaniem obecnie nie wszyscy bezdomni są odpowiednio zaopiekowani, bo aby zostać przyjętym do noclegowni, trzeba być trzeźwym.
Interpelację dotyczącą utworzenia ogrzewalni złożyła radna Aleksandra Woźniak. Zdaniem radnej obecny system pomocy nie obejmuje wszystkich potrzebujących. W mieście funkcjonują noclegownie i schroniska, jednak aby skorzystać z ich oferty, wymagany jest stan trzeźwości. - Część osób z problemami uzależnień czy zaburzeniami psychicznymi nie jest w stanie spełnić tego warunku. W efekcie pozostają bez dostępu do bezpiecznego schronienia i narażeni są na wychłodzenie organizmu, co zimą może być tragiczne - pisze.
Radna PiS podkreśla, że w wielu miastach działają ogrzewalnie - m.in. w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu czy Katowicach. To miejsca, w których osoby bezdomne - niezależnie od stanu trzeźwości - mogą się ogrzać czy napić herbaty. Aleksandra Woźniak zwróciła też uwagę, że bielska noclegownia działa nocą, co oznacza, że w ciągu dnia bezdomnie nie mają gdzie się schronić. - Ogrzewalnia rozwiązałaby również ten problem.
- Utworzenie ogrzewalni w Bielsku-Białej byłoby wyrazem odpowiedzialnej polityki społecznej, uwzględniającej realne potrzeby osób w kryzysie bezdomności. Co więcej - byłoby to rozwiązanie pragmatyczne - poprawiające bezpieczeństwo wszystkich mieszkańców miasta, a jednocześnie zmniejszające interwencje straży miejskiej czy policji w związku z osobami przebywającymi w przestrzeni publicznej.
Nie jest to pierwsza inicjatywa w kwestii uruchomienia w mieście ogrzewalni. Jeszcze w 2022 roku podobny wniosek złożył były radny Andrzej Gacek. Odpowiedź władz miasta była jednak negatywna. Wiceprezydent Adam Ruśniak argumentował, że uruchomienie ogrzewalni mogłoby przyciągnąć do Bielska-Białej większą liczbę bezdomnych, w tym nadużywających alkoholu. Podkreślał także, że miasto realizuje szeroki system wsparcia - funkcjonują schroniska, noclegownia (z wymogiem trzeźwości), kuchnia społeczna i łaźnia.
Adam Ruśniak dodawał także, że bezdomni degradują przestrzeń miejską i zaczepiają przechodniów. Zdaniem zastępcy prezydenta miasta, bardzo istotnym jest fakt, że znaczna część bezdomnych pochodzi spoza Bielska-Białej i przyjechała do naszego miasta z uwagi na rozbudowany system opieki, który nie sprzyja procesowi wychodzenia z bezdomności. Czy tym razem decyzja miasta będzie inna?
ak
Oceń artykuł:
27 59