W nocy co najmniej kilkanaście rosyjskich dronów naruszyło przestrzeń powietrzną nad Polską, a myśliwce użyły uzbrojenia do ich neutralizacji. Przestrzeń powietrzna nad częścią kraju i kilkoma lotniskami była czasowo zamknięta. Prezydent Karol Nawrocki zwołuje pilne posiedzenie Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Amerykańska prasa pisze o „ataku na Polskę”, a kongresmen Partii Republikańskiej o „akcie wojny”. O nocnym incydencie poinformowano członków NATO, w tym Stany Zjednoczone.

W nocy w trakcie kolejnego ataku Federacji Rosyjskiej na terytorium Ukrainy doszło do bezprecedensowego w skali naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej. - Jest to akt agresji, który stworzył realne zagrożenie dla bezpieczeństwa naszych obywateli - informuje Dowództwo Operacyjna Rodzajów Sił Zbrojnych.

Jeden z dronów uderzył w dom w Wyrykach na Lubelszczyźnie (na zdjęciu). Szczątki innego drona znaleziono niedaleko Mniszkowa k. Opoczna w Łódzkiem. Służby postawione są w stan najwyższej gotowości.

Agencja Reuters w pilnym komunikacie podaje, że wstępne dane NATO wskazują, że nocny incydent w Polsce był celowym wtargnięciem kilkunastu rosyjskich dronów nad terytorium naszego kraju.

Jak podał premier Tusk, nad Polskę wleciało 19 dronów. W czasie akcji ich neutralizowania na polskim niebie operowało lotnictwo polskie i sojusznicze, w tym holenderskie F-35. W śledzeniu pozycji wrogich dronów brały udział - oprócz polskich - również sojusznicze systemy radiolokacyjne. W trakcie konferencji prezydent Karol Nawrocki mówił, że analizowano uruchomienie art. 4 NATO, który mówi o konsultacjach. 

Prezydent zwołuje pilną naradę w BBN

- Polskie i sojusznicze środki obserwowały radiolokacyjnie kilkanaście obiektów, a wobec tych mogących stanowić zagrożenie Dowódca Operacyjny RSZ podjął decyzje o ich neutralizacji. Część dronów, które wtargnęły w naszą przestrzeń powietrzną, została zestrzelona. Trwają poszukiwania i lokalizacja miejsc możliwych upadków tych obiektów - informuje w komunikacie Dowództwo Operacyjna RZS.

Nad ranem prezydent Karol Nawrocki zwołał pilne posiedzenie Biura Bezpieczeństwa Narodowego. - Od momentu wystąpienia naruszeń przestrzeni powietrznej RP pozostaję w stałym kontakcie z wicepremierem, ministrem obrony narodowej i najważniejszymi dowódcami w Siłach Zbrojnych RP. Brałem udział w odprawie w Dowództwie Operacyjnym Rodzajów Sił Zbrojnych - poinformował prezydent Nawrocki. 

- Trwa operacja związana z wielokrotnym naruszeniem polskiej przestrzeni powietrznej. Przeciwko obiektom wojsko użyło uzbrojenia. Jestem w stałym kontakcie z Prezydentem i Ministrem Obrony. Odebrałem bezpośredni meldunek od dowódcy operacyjnego - przekazuje premier Donald Tusk.

Kongresmen Partii Republikańskiej: to akt wojny

Szef polskiego rządu poinformował sekretarza generalnego NATO o aktualnej sytuacji i działaniach, jakie podjęło Wojsko Polskie wobec obiektów, które naruszyły w nocy polską przestrzeń powietrzną.

O zdarzeniu poinformowano także wysoką rangą urzędników Stanów Zjednoczonych Ameryki. - Rosja atakuje sojusznika NATO - Polskę irańskimi dronami Shahed niecały tydzień po tym, jak prezydent Trump gościł prezydenta Nawrockiego w Białym Domu. To akt wojny - pisze amerykański kongresmen Joe Wilson.

- Nad Polską trwa operacja neutralizacji obiektów, które naruszyły granicę RP. Prezydent i Premier zostali powiadomieni. Wszystkie służby działają. Prosimy o stosowanie się do komunikatów Wojska Polskiego i Policji. Samoloty użyły uzbrojenia przeciwko wrogim obiektom. Jesteśmy w stałym kontakcie z dowództwem NATO. WOT aktywowany w celu naziemnych poszukiwań zestrzelonych dronów - pisze wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz. - Prosimy o zachowanie spokoju. W przypadku natrafienia na fragmenty obiektów prosimy nie podchodzić do nich i poinformować policję - dodaje minister obrony narodowej.

bb

Na zdjęciu: dom uszkodzony przez dron w Wyrykach w woj. lubelskim, fot. Dariusz Stefaniuk