W piątek w Sejmie odbędzie się pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zniesienie dwukadencyjności. Projekt wniesiony przez PSL budzi kontrowersje społeczne i wiele wskazuje na to, że nie uzyska akceptacji koalicji rządzącej.

Zniesienia zmian wprowadzonych przez PiS w 2018 roku chcą politycy PSL. - W tej kadencji parlamentu dwukadencyjność samorządowców powinna zostać wycofana - mówił blisko rok temu minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz podczas Forum Miasteczek Polskich w Warszawie. Wicepremier był gościem specjalnym wydarzenia, na którym pojawiło się kilkuset samorządowców z całej Polski.

Temat powrócił po zakończeniu wyborów prezydenckich. Apel o zniesienie przepisów wystosował m.in. Związek Miast Polskich, do których należy miasto Bielsko-Biała i Związek Gmin Wiejskich RP, który zrzesza gminę Jasienica czy Jaworze. Przed wakacjami poselski projekt znoszący dwukadencyjność przedstawił PSL.

W przeprowadzonych przez Sejm konsultacjach społecznych projekt spotkał się z mocnym sprzeciwem. Większość z blisko 2800 osób oczekuje utrzymania przepisów wprowadzonych siedem lat temu. - Polityków - jak pieluchy - należy zmieniać często, z dokładnie tego samego powodu - to jeden z komentarzy.

W piątek w Sejmie odbędzie się pierwsze czytanie projektu znoszącego dwukadencyjność. Odbędzie się debata, w ramach której 5-minutowe oświadczenia wygłoszą kluby, a trzyminutowe koła poselskie. Wiele wskazuje na to, że ustawa nie uzyska akceptacji koalicji rządzącej, bo przeciwko ustawie jest Lewica. Z pewnością nie poprze go także PiS, który w 2018 roku wprowadził przepisy o dwukadencyjności.

bak