W niedzielę przed filią Poczty Polskiej przy ul. Doliny Miętusiej na osiedlu Karpackim odbędzie się spotkanie w związku z rozliczeniem opłat za centralne ogrzewanie. Niektórzy lokatorzy muszą dopłacić kilka tysięcy złotych. Mieszkańcy organizują spotkanie i zbierają podpisy pod petycją, która trafi do zarządu KSM. 

Otrzymane w ostatnich dniach rozliczenia centralnego ogrzewania wywołują duże emocje. Niektórzy mieszkańcy czują się poszkodowani. Do redakcji zgłosiło się trzech mieszkańców osiedla, których koszty ogrzewania, w porównaniu do poprzedniego rozliczenia, wzrosły o kwotę kilku tysięcy złotych.

- Ludzie starsi płaczą po klatkach, nie wiedzą co robić - pisze jedna z osób. Pani Urszula ma mieszkanie o powierzchni 37 mkw. Mimo wpłaconych ponad 1760 zł zaliczki, musi dopłacić za ogrzewanie 2712,81 zł. - Łączny koszt ogrzewania to ponad 4473 zł, w poprzednim roku zapłaciłam 1463,50 - pokazuje nam rachunki.

Mieszkańców osiedla, którzy otrzymali rozliczenie z wysoką dopłatą do ogrzewania, jest więcej, ale trudno dokładnie oszacować ich liczbę. Z tego względu w niedzielę o godz. 13.00 organizowane jest spotkanie w tej sprawie - to inicjatywa samych lokatorów, którzy zbierać będą podpisy pod przygotowaną petycją. Do spotkania dojdzie przed osiedlową filią Poczty Polskiej przy ul. Doliny Miętusiej 3 w Bielsku-Białej. 

Zgodnie z regulaminem rozliczania kosztów ciepła, mieszkańcy mogą wnieść reklamację związaną z otrzymanym rozliczeniem centralnego ogrzewania. Mają na to 14 dni od momentu otrzymania rozliczenia.

W piątek skontaktowaliśmy się z prezesem Karpackiej Spółdzielni Mieszkaniowej. W krótkiej rozmowie telefonicznej Jerzy Skwark wyjaśnił nam genezę problemu i zapewnił, że dostarczy nam pisemne stanowisko. To wpłynęło do redakcji w piątek po południu, ale jest niezrozumiałe nawet dla mieszkańców. Temat wymaga dalszych wyjaśnień, o które wnioskować będzie nasza redakcja. Do sprawy wrócimy.

bak