Dziś rano na bielskim Rynku doszło do włamania. Nieustaleni sprawcy przy użyciu łomu dostali się do lodówki znajdującej się w ogródku gastronomicznym obok pobliskiej pizzerii. Właściciel lokalu mówi, że to nie pierwsza taka sytuacja.

- Kolejne włamanie do naszej lodówki na ogródku! Prowadzenie biznesu w Polsce to już sport ekstremalny - z jednej strony podatki i opłaty od państwa i samorządu, z drugiej „lokalni sponsorzy” w postaci drobnych rzezimieszków. Ale nic to - walczymy dalej - post dziś rano pojawił się na profilu Rock Pizzerii.

Do włamania do lodówki gastronomicznej musiało dojść minionej nocy albo w godzinach wczesnoporannych. Na miejsce wezwano patrol policji, ale dopiero po zauważeniu wyrządzonych przez włamywaczy szkód. Złodzieje, według relacji właściciela, mieli sforsować zabezpieczenia lodówki łomem.

- W lodówce były napoje. Wcześniej znajdował się tam również alkohol, ale po poprzednim włamaniu został przeniesiony. Sprawcy to najprawdopodobniej okoliczni bezdomni, których na Rynku jest pełno. Rynek niby objęty jest monitoringiem, ale problem jest spory - mówi Bartłomiej Mysiara, właściciel lokalu.

- (Bezdomni - red.) Przesiadują tam od samego rana. Przy pierwszym włamaniu ktoś został zatrzymany i był spokój. Teraz niestety sytuacja się powtarza. Dobrze, że sezon się już kończy. Człowiek coś zarabia na tym ogródku, ale stres jest ogromny - dodaje w rozmowie z redakcją właściciel Rock Pizzerii.

Policja zawiadomienie o włamaniu otrzymała o godz. 7.16. Na miejsce skierowano patrol i technika kryminalistyki. - Prowadzone są czynności w sprawie - mówi kom. Sławomir Kocur, oficer prasowy policji, który potwierdza, że do takich zdarzeń w tym rejonie dochodziło już wcześniej, a policjanci zatrzymywali osoby odpowiedzialne za przestępstwo. Byli to bezdomni, którzy przesiadują na Rynku.

ak