ZUS w Bielsku-Białej ruszył na masowe kontrole. Setki tysięcy złotych do zwrotu
Blisko ćwierć miliona złotych odzyskał od stycznia ZUS w Bielsku-Białej w wyniku kontroli zwolnień chorobowych oraz orzeczeń o czasowej niezdolności do pracy. Cwaniaków, którzy na zwolnieniach lekarskich dorabiają, wciąż nie brakuje.
To wynik kontroli Zakład Ubezpieczeń Społecznych w pierwszym półroczu tego roku. ZUS w ciągu sześciu miesięcy poddał kontroli ponad 32 tys. zwolnień lekarskich w województwie śląskim. Co dwunaste z nich zostało zakwestionowane - ponad 2,3 tys. osób ma wstrzymane lub cofnięte zasiłki chorobowe.
- Pomimo ciągłego przypominania, że zwolnienie lekarskie jest czasem rekonwalescencji, to wciąż jest grono osób, które wykorzystuje je niezgodnie z przeznaczeniem, co pokazują dane z kontroli. I chorzy zamiast skupić się na leczeniu, to w trakcie zwolnienia lekarskiego dorabiają u drugiego pracodawcy albo prowadzą własny biznes - mówi Beata Kopczyńska, regionalna rzecznik prasowa ZUS w województwie śląskim.
W ramach kontroli ZUS sprawdza, czy osoba korzystająca ze zwolnienia lekarskiego nie świadczy pracy lub nie wykonuje innych czynności, które mogą utrudnić powrót do zdrowia. Druga kontrola weryfikuje, czy osoba na zwolnieniu lekarskim nadal jest chora i niezbędna jest kontynuacja zwolnienia, czy też należy zwolnienie skrócić. Ta druga kontrola prowadzona jest przez lekarzy orzeczników ZUS.
Od początku roku ZUS w Bielsku-Białej pod kątem wykorzystywania zwolnień lekarskich skontrolował ponad 764 osoby. Sto z nich musiało zwrócić zasiłek chorobowy na łączną kwotę bliską 237 tys. zł.
bb
Oceń artykuł:
161 30