Minionej nocy temperatura w Bielsku-Białej miejscami nie spadła poniżej 25 stopni. Wszystko z powodu halnego, który na osiedlu Karpackim złamał sporej wielkości drzewo. 20 wyjazdów w związku z silnym wiatrem zanotowali strażacy.

W czwartek Komenda Miejska PSP w Bielsku-Białej interweniowały aż dwanaście razy w związku ze zdarzeniami spowodowanymi przez silne podmuchy wiatru w całym regionie. Dzisiaj do południa takich wyjazdów było cztery. Podmuchy wiatru dochodzą do ok. 70 km/h, ale jak do tej pory nie odnotowano poważniejszych zdarzeń. Nikt nie został poszkodowany, nie ucierpiała żadna infrastruktura.

- To głównie połamane gałęzie i konary. Żadna z sytuacji nie zagrażała życiu ani mieniu mieszkańców. Zwykle interweniuje jeden lub dwa zastępy straży pożarnej. Usuwamy wiatrołomy i monitorujemy sytuację - przekazano nam w KM PSP w Bielsku-Białej. Rano usuwano połamane drzewo na Karpackim.

Do najpoważniejszej interwencji doszło w czwartek na ul. Południowej w Bielsku-Białej. Po południu OSP Lipnik zadysponowana została do złamanego konaru, który wisiał nad jezdnią. W akcji brała udział także JRG nr 1 z PSP. Droga była chwilowo zablokowana, ale strażacy szybko uporali się z zagrożeniem.

ak