Opłakany stan skweru w centrum. Zalegają w nim śmieci, a okolicę porastają chwasty - foto
Niewielki placyk powstał ponad 130 lat temu, ale dziś wydaje się, że mało kto o nim pamięta. Uwagę na porastający chwastami i zaśmiecony skwer w ścisłym centrum Bielska-Białej zwrócił radny Paweł Korzondkowski, który prosi o działania.
W centrum Bielska-Białej znajduje się niewielka enklawa zieleni założona 1890 roku znana mieszkańcom pod nazwą „Skwer Esperanto”. Miejsce to znajduje się aktualnie w stanie wręcz opłakanym. Niewielki park, którego granice wyznaczają ulice 3 Maja, Zamenhofa oraz Wałowa jest mocno zaśmiecony.
Interpelację w sprawie rewitalizacji skweru i uporządkowania jego okolicy napisał do władz miasta radny Paweł Korzondkowski. Radny klubu PiS wybrał się na spacer i zrobił dokumentację zdjęciową.
- Brakuje tu koszy na śmieci, drzewostan jest mocno przerzedzony, a część skweru porasta inwazyjna robinia akacjowa, którą posadzono w ramach nasadzeń. Estetyka alejek spacerowych także pozostawia wiele do życzenia. Chodniki obok przylegających do skweru ulic Zamenhofa oraz 3 Maja są porośnięte chwastami i miejscami zaśmiecone - wskazuje radny, który pyta o stan własności terenu.
Radny dotarł do informacji, że kilka lat temu skwer był w części własnością Skarbu Państwa, a w części kolei. Z wykonanej przez niego analizy map wynika, że aktualnie większa część skweru należy już do gminy.
- Proszę, w miarę możliwości prawnych przy aktualnym stanie własnościowym skweru, o podjęcie działań na jego terenie oraz w jego okolicy - pisze Paweł Korzondkowski domagając się uprzątnięcia śmieci, postawienie koszy na śmieci, wykonania alejek czy usunięcia usunięcie inwazyjnej robinii akacjowej. Radny prosi także usunięcie chwastów wzdłuż muru, bo otoczenie skweru odstrasza swoim wyglądem.
Zgodnie z prawem, prezydent Bielska-Białej ma 14 dni na udzielenie odpowiedzi na interpelację.
ak
Zdjęcia: radny Paweł Korzondkowski
Oceń artykuł:
93 21Galeria:
Komentarze 3






