Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości rozbiło grupę przestępczą, która zajmowała się sprzedażą leków o możliwych skutkach poronnych w sieci. Produkty dystrybuowane były niemal w całej Polsce. Zarzut kierowania grupą usłyszał 48-latek z Bielska-Białej. Grozi mu nawet piętnaście lat pozbawienia wolności.

Silne leki przeciwbólowe i przeciwzapalne wydawane wyłącznie na receptę przesyłano za pomocą paczkomatów. Śledztwo nadzorowała Prokuratura Okręgowa w Bielsku-Białej. Pierwsza seria zatrzymań miała miejsce w marcu. Wówczas wpadł 48-letni mieszkaniec miasta i jego 45-letnia partnerka.

To właśnie mężczyzna, według ustaleń śledczych, był liderem grupy, a kobieta jego „prawą ręką”. W ich piwnicy policjanci znaleźli kilkadziesiąt sztuk przygotowanych już do sprzedaży i wysyłki medykamentów.

Policjanci dotarli do kolejnych osób udzielających wsparcia rozbitej grupie. Na wątpliwe oferty policjanci z Centralnego Biura Zwalczana Cyberprzestępczości natrafili w 2024 roku na różnego rodzaju platformach i forach internetowych. Wszystko wskazywało na handel produktami medycznymi bez zezwolenia.

Najprawdopodobniej były to silne, przeciwbólowe i przeciwzapalne leki wydawane na receptę. Stosowanie ich jest wskazane wyłącznie pod kontrolą lekarza. Leków tych nie można zażywać w czasie ciąży, bo poważnie zagrażają życiu i zdrowiu kobiety i płodu. Przestępcy reklamowali je jako leki na przerwanie ciąży.

Zarzuty usłyszało kilkanaście osób. Ofiarami niebezpiecznego handlu silnymi medykamentami padło ponad 1000 osób. Udowodniono, że na przestępczym procederze grupa mogła zarobić ponad pół miliona złotych. Jedna z poszkodowanych kobiet w wyniku zażycia leków doznała choroby realnie zagrażającą jej życiu.

48-latek z Bielska-Białej usłyszał zarzut kierowania zorganizowanej grupy przestępczej. Grozi mu nawet 15 lat więzienia. Pozostałym, za udział w grupie i tzw. pranie pieniędzy grozi do 10 lat więzienia.

bb