Fatalny skutek nowych przepisów, z osiedli znikają kontenery. Czeka nas podwyżka opłaty?
Z Bielska-Białej zniknęły pierwsze kontenery PCK, do których mieszkańcy mogli wrzucać używaną odzież. Choć bielszczanie i urzędnicy często narzekali na bałagan, jaki panował wokół pojemników, to zbiórka zużytych tekstyliów za pośrednictwem rozbudowanej siatki kontenerów mocno wspierała realizację nowego obowiązku. Teraz gminy mogą zostać niejako zmuszone do regularnego odbierania tekstyliów od mieszkańców. To skutkować będzie podwyżkami już wysokiej opłaty śmieciowej.
Mieszkańcy od kilku dni informują nas, że kontenery PCK na bielskich osiedlach mieszkaniowych zaczynają sukcesywnie znikać. Taka sytuacja ma miejsce na przykład na ulicy Broniewskiego. - Kilkaset metrów dalej na sąsiedniej uliczce, pojemniki nadal stoją - mówi bielszczanin. Mieszkaniec nie słyszał o niedawnym oświadczeniu PCK, które zapowiedziało likwidację pojemników. Zbiórka przestała mieć sens.
Kontenery sukcesywnie usuwane
Wprowadzona początkiem roku obowiązkowa segregacja tekstyliów spowodowała, że kontenery Polskiego Czerwonego Krzyża, które na stałe wpisały się w krajobraz wielu miast, są sukcesywnie usuwane. Nowy obowiązek sprawił, że do pojemników od miesięcy trafiały ubrania nadające się... do śmieci.
Wbrew obiegowej opinii, używana odzież, która wrzucana była do kontynentów nie trafiała tylko do potrzebujących. PCK miał podpisaną umowę z operatorem, który odpowiadał za opróżnianie, segregację i dalszą sprzedaż części tekstyliów. Zarobione w ten sposób pieniądze były dzielone pomiędzy operatora a PCK, który finansował z nich programy pomocowe. Operator niedawno wypowiedział umowę.
- Obecnie firma rozpoczęła zwózkę kontenerów oznaczonych znakiem PCK, a proces ten będzie kontynuowany w najbliższym czasie. Oznacza to, że nasza organizacja w przyszłości może nie być już obecna w przestrzeni publicznej w tej formie, a co za tym idzie - odzież zbierana w ten sposób nie będzie już generować środków wspierających nasze programy pomocowe - poinformowało w oświadczeniu PCK.
Po osiedlach jeżdżą mobilne zbiórki
Kontenery z charakterystycznym czerwonym krzyżem od początku roku niejako wyręczały samorządy w nowym obowiązku selektywnej zbiórki tekstyliów, a ich usunięcie stanowić będzie poważny problem dla gmin. Tylko na terenie Bielska-Białej ustawionych było ok. 100 pojemników w 59 lokalizacjach, z których korzystali mieszkańcy. Głównie były to miejsca na największych bielskich osiedlach mieszkaniowych.
Teraz, gdy ich zabraknie, bielszczanie będą musieli wozić tekstylia do jednego z trzech PSZOK-ów lub szukać pojemników należących do innych operatorów. Podobnych organizacji jest więcej, ale wiele wskazuje na to, że i je czekać może podobny los. Alternatywą są mobilne zbiórki organizowane w soboty przez Ratusz i spółkę PreZero. Auta odbierające tekstylia jeżdżą co tydzień po kilku bielskich osiedlach, ale jak wiosną zapowiadały władze miasta, to pilotaż i nie wiadomo, czy zbiórki prowadzone będą na stałe.
W najbliższą sobotę mobilna zbiórka tekstyliów w Bielsku-Białej prowadzona będzie w Straconce, Złotych Łanach i Lipniku. W ostatnią sobotę sierpnia na osiedlu Karpackim, Piastowskim i Górnym Przedmieściu (dokładne lokalizacje i godziny przyjazdu samochodów odbierającej tekstylia znajdują się TUTAJ.
Bartłomiej Kawalec
[email protected]
Oceń artykuł:
16 114
Ci co wrzucali je do PCK będą teraz wrzucać je do odpadów zmieszanych. Nikt o zdrowych zmysłach nie będzie z dziurawymi skarpetami jeździć na PSZOK czy szukać jakiejś zbiórki.