Bielski mistrz z kolejnym złotem w swoim bogatym dorobku. Miał latać Dianą, ale rozbił ją pijany pilot
W weekend zakończyły się szybowcowe mistrzostwa Europy. Ze złotem z Węgier powrócił do kraju Sebastian Kawa, który musiał zmienić swoje plany i w Beckescsaba startował w klasie dwumiejscowej wspólnie z Mirosławem Matkowskim.
Sebastian Kawa w naddunajskiej krainie umocnił swą pozycję najwybitniejszego pilota w historii szybownictwa, ale na Węgrzech startować miał na nowym polskim szybowcu wyczynowym Diana 4.
Pilot doświadczalny w niechlubnych okolicznościach rozbił go przed mistrzostwami niwecząc wieloletni wysiłek twórców szybowca, oraz powodując wielomilionowe straty firmy Avionic z Górek Wielkich - informuje Tomasz Kawa, ojciec bielskiego mistrza. Tym samym reprezentant Aeroklubu Bielsko-Bialskiego latał w zawodach na dwumiejscowym szybowcu ASH-32 z jego właścicielem, Mirosławem Matkowskim, w załodze. Duet objął prowadzenie po trzecim wyścigu i nie oddał go do końca mistrzostw Europy.
Czytaj: Awaryjne lądowanie szybowca obok lotniska. Za sterami siedział kompletnie pijany pilot - foto
W rozgrywanych niemal równolegle mistrzostwach świata kobiet w czeskich Zbraslavicach srebrny medal w klasie standard wywalczyła Judyta Czyź reprezentująca Aeroklub Bielsko-Bialski. 37-latka wygrała jeden wyścig, a ponadto lokowała się na czołowych pozycjach w pozostałych sześciu konkurencjach.
bb
Oceń artykuł:
38 1
https://bielsko.biala.pl/nasygnale/aktualnosci/57705/awaryjne-ladowanie-szybowca-obok-lotniska-za-sterami-siedzial-kompletnie-pijany-pilot-foto
https://bielsko.biala.pl/aktualnosci/57830/skandaliczna-tresc-raportu-po-wypadku-szybowca-to-proba-tuszowania-odpowiedzialnosci-pilota