Dziś w południe przed Ratuszem odbyła się konferencja z udziałem m.in. posła Bronisława Foltyna i przedstawicieli lokalnych struktur Konfederacji. W jej trakcie krytykowano dotacje z KPO dla lokalnych firm z branży gastronomiczno-turystycznej. - To wspólna afera PiS i PO - przekonywał poseł z Bielska-Białej.

Jak wyliczał poseł Foltyn, branża HoReCa w województwie śląskim otrzymała z KPO ok. 130 mln zł. To mniej więcej tyle, o ile wnioskowało Beskidzkie Centrum Onkologii-Szpital Miejski w Bielsku-Białej, które ze środków z KPO planował szereg inwestycji, w tym zakup urządzenia PET-CT. Placówka środków nie dostała.

Bronisław Foltyn zwrócił uwagę na - jego zdaniem - patologiczny proceder przyznawania dotacji dla lokalnych firm z branży gastronomiczno-turystycznej. Regionalnym operatorem programu w kilku województwach, w tym śląskim, była Agencja Rozwoju Regionalnego z Bielska-Białej, której głównym właścicielem jest bielska gmina. Na czele spółki stoi prezes Maciej Jeleń, którego powołuje prezydent miasta Jarosław Klimaszewski. Zdaniem posła Foltyna, część grantów otrzymały osoby powiązane z PO.

- Ci, którzy wzięli pieniądze na deski surfingowe czy rowery, nie będą ich spłacać. My to będziemy robić do 2058 roku, bo KPO, to nic innego jak kredyt. Na szczęście niskooprocentowane 2 proc. Nasze dzieci będą to spłacać - mówił poseł Foltyn. - Uważam, że to gwóźdź do trumny obecnej koalicji - dodawał.

- Swoje „zasługi” ma w tej aferze także PiS. PiS zgodził się na niemal 300 kamieni milowych, które Komisja Europejska postawiła przed Polską w zamian za uruchomienie KPO. Znalazły się tam także zmiany kompletnie szkodliwe dla Polaków, m.in.: oskładkowanie umów cywilnoprawnych czy wprowadzenie stref czystego transportu. Tak więc afera KPO to wspólna afera PiS i PO - przekonywał poseł Foltyn.

bb