Wymachiwała rękami, była w samych majtkach i prawie wpadła pod nadjeżdżające auto. Do irracjonalnego zachowania kobiety doszło w środowy wieczór na bielskim osiedlu. Interweniowała policja, która zatrzymała kobietę zagrażającą swojemu życiu.

Do zdarzenia doszło na granicy osiedla Kopernika, Wojska Polskiego i Aleksandrowic. Na wysokości stacji paliw Shell kobieta w wieku ok. 40 lat prawie wpadła pod koła samochodu jadącego w kierunku Wapienicy.

Jak relacjonuje nam kierowca, kobieta była naga od pasa w górę. Biegała w samych majtkach i wymachiwała rękami. - Jechałem do domu i prawie mi pod koła weszła z chodnika - słyszymy. Na szczęście nie doszło do tragedii, ale o zdarzeniu powiadomiono służby i kilkaset metrów dalej kobieta trafiła w ręce patrolu. 

- Kobieta została zatrzymana. Wezwano zespół ratownictwa medycznego - mówi o interwencji kom. Sławomir Kocur, oficer prasowy bielskiej policji. 41-latka była nietrzeźwa - miała ponad promil alkoholu.

bb