Uciążliwe skrzyżowanie przy szpitalu. Radny chciał sygnalizacji, miasto proponuje rondo - foto
Na skrzyżowaniu al. Armii Krajowej i ul. Boboli w Bielsku-Białej nie powstanie sygnalizacja świetlna. O jej zastosowanie wnioskował radny Roman Matyja, bo włączenie się do ruchu od strony Olszówki jest wyjątkowo uciążliwe. Urzędnicy odpowiadają, że nie ma technicznej możliwości budowy sygnalizacji, ale jest plan przebudowy samego skrzyżowania. Tyle tylko, że na ich realizację nie ma pieniędzy.
- Otrzymuję coraz więcej sygnałów od mieszkańców oraz kierowców, że poruszanie się przez to skrzyżowanie - szczególnie w godzinach szczytu - staje się wyjątkowo uciążliwe. Duże natężenie ruchu na ulicy Armii Krajowej powoduje, że kierowcy próbujący włączyć się do ruchu od strony ulicy św. Andrzeja Boboli napotykają na poważne trudności. Powstają zatory sięgające kilku, a niekiedy nawet kilkunastu pojazdów, co skutkuje koniecznością długiego oczekiwania - czytamy w interpelacji radnego Romana Matyi.
Zdaniem radnego, czynnikiem wpływającym na pogorszenie płynności ruchu jest powszechna obecność samochodów nauki jazdy. To popularna trasa wybierana przez instruktorów, ze względu na bliskość WORD.
Radny, w celu rozładowania korków wnioskował o wykonanie sygnalizacji świetlnej w technologii akomodacyjnej, która dostosowuje cykle świetlne do aktualnego natężenia ruchu. - Uważam, że takie rozwiązanie pozwoli znacząco poprawić płynność i bezpieczeństwo ruchu w tym rejonie - pisze radny.
W odpowiedzi na interpelację wiceprezydent Przemysław Kamiński poinformował, że brak jest możliwości zastosowania sygnalizacji świetlnej w tej lokalizacji. Wszystko rozbija się o kwestie techniczne.
- Bezpośrednia bliskość zjazdów publicznych oraz wlotów dróg bocznych, zarówno na samym skrzyżowaniu, jak i w jego bezpośrednim sąsiedztwie, uniemożliwia bezpieczne i zgodne z obowiązującymi przepisami zastosowanie sygnalizacji świetlnej. Odległości pomiędzy potencjalnie lokalizowanymi sygnalizatorami a wlotami dróg bocznych są niewystarczające, co mogłoby skutkować nieprawidłową interpretacją sygnałów przez uczestników ruchu i w efekcie pogorszeniem bezpieczeństwa - wyjaśnia zastępca prezydenta.
Przyznał jednakże, że ze względu na problemy występujące na skrzyżowaniu, w ubiegłych latach analizowano możliwość budowy w tym miejscu ronda. Na razie na jego budowę nie ma pieniędzy.
ak
Oceń artykuł:
14 24
My mieszkańcy Bielska-Białej daliśmy się poszczuć na siebie i wkręcić w jakieś plemienne wojenki prawica-lewica, a na tej fali wybraliśmy potwory, które rozkradają i zawłaszczają miasto dewastując je jak nikt nigdy wcześniej.
I tak się to kręci.
Ale co do Krywulta, się nie zgodzę, miał dużo za skórą, głupcem nie był, widział i wiedział wiele. Każda władza deprawuje i każdą władzę deprawują.