Na jednokierunkowym łączniku ul. Kazimierza Wielkiego z Krakowską w Bielsku-Białej pojawił się kontrapas rowerowy. Rozwiązanie ma ułatwić życie rowerzystom. Zaskoczeni mieszkańcy zastanawiają się nad bezpieczeństwem w czasie mijania na wąskim odcinku drogi. Pełnomocnik prezydenta ds. polityki rowerowej uspokaja.

Oznakowanie poziomie dla rowerzystów pojawiło się kilka dni temu. Kontrapas to wydzielony pas jezdni na ulicy jednokierunkowej przeznaczony dla ruchu w kierunku przeciwnym. Jest to jeden ze sposobów ustanawiania ulic jednokierunkowych dla ruchu ogólnego jako dwukierunkowych dla rowerzystów.

O zmianie w rejonie skrzyżowania ulicy Kazimierza Wielkiego z Krakowską poinformował nas mieszkaniec okolicy. - Ostatnio chyba ten bardzo wąski odcinek zmienili na dwukierunkowy. Tam się ledwo auta miną, albo i nie, a teraz zrobili kontrapas prowadzący znikąd donikąd. Pewnie w zamyśle, że rowerem można pod prąd, ale jednocześnie jest tam taki znak (trójkąt ostrzegawczy - red.). Nie dość, że nietrafiona decyzja z kontrapasem, to jeszcze zrobienie dwóch kierunków które temu przeczy - mówi mieszkaniec.

Przyjrzeliśmy się, jak oznakowanie wygląda w praktyce. Od ulicy Krakowskiej w kierunku Lipnickiej ulica pozostała jednokierunkowa. Od drugiej strony, utrzymany został dojazd do przedszkola, a na wysokości Automobilklubu Beskidzkiego pozostawiony został znak „zakaz ruchu”, ale pojawiła się tabliczka - nie dotyczy rowerów. Znak A-20 od strony zjazdu z ulicy Krakowskiej ostrzega więc kierowców o tym, że rowerzyści mogą poruszać się „pod prąd”, którzy zyskali możliwość przejazdu do ulicy Krakowskiej.

Jak powiedziano nam w MZD, kontrapas był pomysłem Bronisława Szafarczyka, który w zeszłym roku został pełnomocnikiem prezydenta ds. komunikacji rowerowej. Stanowisko zakłada m.in. prowadzenie spraw związanych z rozwojem i bieżącym utrzymaniem infrastruktury rowerowej, opiniowanie projektów budowlanych i organizacji ruchu w zakresie rozwiązań rowerowych, przeprowadzanie kontroli i analiz.

- Kontraruch to dobry pomysł i nie jest wcale na bakier z bezpieczeństwem. Należy starać się przepuścić tych rowerzystów tam, gdzie jest to możliwe i sprawić, żeby miasto było otwarte dla wszystkich uczestników ruchu - mówi Marcin Burdziński, zastępca dyrektora MZD zajmujący się kwestiami organizacji ruchu.

Pełnomocnik prezydenta ds. komunikacji rowerowej przekazał nam, że o rozwiązanie wnioskowali sami rowerzyści. Z ich woli, na jednokierunkowej ulicy Kazimierza Wielkiego został wyznaczony kontrapas, umożliwiający przejazd od Lipnickiej do Krakowskiej. Były radny przeprowadził analizę, zorganizował projekt, który został zaopiniowany w MZD i zatwierdzony w Ratuszu. - Szerokość jezdni jest odpowiednia, aby bezpiecznie mogli mijać się tam kierowcy i rowerzyści - zapewnia Bronisław Szafarczyk.

ak