Dziesięć miesięcy to za mało. Obiecanej maszyny nie ma, a przepust przebudują w przyszłym roku
Miała być maszyna do ładowania worków z piaskiem, a w trakcie lipcowych akcji przeciwpowodziowych znów trzeba było chwycić za łopaty. Zagrożenie przy każdej większej ulewie wciąż stwarza tzw. most okularowy przy ul. Konwaliowej w Bielsku-Białej, bo mimo ogłoszonego przez rząd stanu klęski żywiołowej długie miesiące czekano na decyzję wojewody o przyznaniu dotacji. Felerny przepust zostanie przebudowany dopiero w 2026 roku, bo do końca roku potrwa jego projektowanie.
10 miesięcy to najwyraźniej za mało czasu, by kupić urządzenie, które w sytuacji kryzysowej może zmniejszyć liczbę osób potrzebnych do ładowania worków z piaskiem i usprawnić działania służb. Temat zakupu maszyny pojawił się po powodzi z września zeszłego roku. Setka strażaków lokalnych jednostek OSP oraz pracowników spółki PreZero w pocie czoła ładowała worki, które wydawane były mieszkańcom.
Jeszcze nie kupili, ale już rozeznali rynek
Kilka tygodni później w interpelacji radni PiS wnioskowali o zakup urządzenia, które częściowo zastępuje siłę ludzkich mięśni. W odpowiedzi władze miasta przekazały, że przeprowadzono rozeznanie rynku i podjęto decyzję o zakupie maszyny. Środki na ten cel miały zostać zabezpieczone w budżecie Bielska-Białej na 2025 roku i wydawać by się mogło, że przy kolejnej fali opadów maszyna będzie do dyspozycji.
Tymczasem, gdy na początku lipca do Polski dotarł niż genueński, który niósł intensywne opady deszczu, w działaniach przeciwpowodziowych znów trzeba było złapać za łopaty i ręcznie ładować worki z piaskiem, którymi następnie zabezpieczano potok Starobielski czy mur oporowy na rzece Białej w centrum miasta. Irytacji brakiem realizacji obietnicy złożonej jesienią nie kryły osoby, które brały udział w działaniach.
Dlaczego wciąż nie doszło do zakupu maszyny ładującej worki z piaskiem? W bielskim Ratuszu tłumaczą, że podjęto działania zmierzające do zakupu urządzenia. Uzyskano oferty kilku firm, a koszt zakupu maszyny - w zależności od jej specyfikacji - waha się od 50 do 122 tys. zł. - Zakup maszyny planowany jest w drugiej połowie 2025 r. Plan zakupu ujęto w zestawieniu zadań do realizacji w ramach Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej ze środków wojewody - zapewniają w zarządzaniu kryzysowym w Ratuszu i dodają, że w trakcie lipcowych działań przeciwpowodziowych do ładowania worków z piaskiem skierowano 10 więźniów z zakładu karnego w Cieszynie, a pomocy udzielili także wolontariusze z Grupy Ratownictwa PCK.
Przepustu pilnuje i udrażnia koparka
Mieszkańców martwi tzw. most okularowy w ciągu ul. Konwaliowej w Bielsku-Białej, który został uszkodzony w trakcie zeszłorocznej powodzi i od tamtej pory obowiązuje na nim ograniczenie tonażu i prędkości. Obiekt zgodnie z obietnicami miał zostać przebudowany błyskawicznie na podstawie specustawy powodziowej i przy wsparciu rządowym, wobec faktu obowiązywania w całym regionie stanu klęski żywiołowej.
W czasie gdy Powiat Bielski rozpoczął już przebudowę dwóch znacznie większych obiektów mostowych w Ligocie uszkodzonych w trakcie powodzi z czerwca zeszłego roku, niewielki przepust przy ulicy Konwaliowej przy każdych większych opadach grozi zatorem, którego skutkiem jest zalewanie okolicznych posesji.
Inwestycja wciąż nie została zrealizowana, bo MZD dopiero w połowie maja otrzymał informację od wojewody śląskiego o przyznaniu dofinansowania. Obecnie trwa przygotowywanie projektu nowego mostu, co potrwać ma do końca roku. Do przebudowy przepustu dojdzie dopiero w 2026 roku i przy każdym większym opadzie, co widzieliśmy dwa dni temu, konieczne będzie, by przepust udrażniała koparka.
Bartłomiej Kawalec
[email protected]
Oceń artykuł:
17 52Komentarze 2
