IPN potwierdza ustalenia. Przez lata w grobie spoczywały ofiary totalitarnego systemu - foto
IPN, po dwóch latach od ekshumacji, potwierdził tożsamość dwóch żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych, których szczątki odnaleziono na cmentarzu przy ul. Grunwaldzkiej w Bielsku-Białej. Przez wiele lat w zbiorowej mogile spoczywali Eugeniusz Kania ps. „Chytry” i Alojzy Talik ps. „Orzeł”. Obaj zginęli w 1946 roku.
W czwartek w Belwederze odbyła się konferencja IPN, na której ogłoszono nazwiska 18 osób, których szczątki odnaleziono i zidentyfikowano w ostatnich latach. Wśród nazwisk są dwie osoby zamordowane w ramach komunistycznych represji 17 grudnia 1946 roku w Bielsku-Białej. Następnego dnia ich ciała wrzucono do zbiorowej mogiły, a w kolejnych latach, wraz z rozrastającą się nekropolią zbudowano na nich kolejne groby.
Mowa o Eugeniuszu Kani z Dziedzic i Alojzym Taliku z Czechowic. Ekshumacja odbyła się w kwietniu 2023 roku na cmentarzu przy ul. Grunwaldzkiej w Bielsku-Białej. W mogile były też szczątki trzech innych osób.
O odkryciu informował naszą redakcję Adam Kondracki z wieloosobowego stanowiska ds. poszukiwań i identyfikacji katowickiego oddziału IPN. - Odnaleźliśmy jamę grobową ze szczątkami pięciu ofiar w ułożeniu wskazującym, że ciała zostały wrzucone bezładnie. Znalezione przedmioty i wstępna analiza antropologiczna świadczy, że wśród nich są poszukiwane przez nas ofiary komunizmu - mówił.
Alojzy Talik ps. „Orzeł” urodził się w 1925 roku, z zawodu był mechanikiem i ślusarzem. Od sierpnia 1945 roku służył w KW MO w Białymstoku, rok później w czerwcu przebywając na urlopie w rodzinnych stronach, zdezerterował i wstąpił do NSZ mjra Henryka Flamego. W składzie kompanii „Burza” uczestniczył w akcjach ekspropriacyjnych, likwidacyjnych, rozbiciu posterunków MO, brał też udział w potyczkach z grupami operacyjnymi UB-MO-KBW. W październiku 1946 roku został aresztowany, gdy ranny ukrywał się u krewnych. 3 grudnia został skazany przez Wojskowy Sąd Rejonowy w Katowicach na karę śmierci.
Eugeniusz Kania ps. „Chytry” urodził się w 1929 roku. Gdy miał dwa lata zmarła jego matka. Ojciec, komendant posterunku policji w Aleksandrowicach, w kwietniu 1940 roku został zamordowany przez NKWD w Miednoje. Kania wychowywał się u dziadków. Od czerwca 1946 roku działał w kompanii „Burza”, podobnie Alojzy Talik brał udział w akcjach i potyczkach. 11 października został zatrzymany u krewnych w Izdebce (obecnie Siestrzechowice) i stracony dwa miesiące później. W chwili śmierci miał zaledwie 17 lat.
ak
Oceń artykuł:
62 15Komentarze 2
