To finał głośnej sprawy. Odebrano jej prawa rodzicielskie i ma całkowity zakaz kontaktu z synem
Paulina W., która zdaniem prokuratury wyrzuciła z balkonu swojego syna, została pozbawiona praw rodzicielskich. Kobieta ma także zakaz kontaktów z synem. Postanowienie wydane przez Sąd Rejonowy w Bielsku-Białej jest nieprawomocne.
Po kilku odroczonych terminach rozpraw w miniony poniedziałek przed Sądem Rejonowym w Bielsku-Białej zapadły decyzję w zakresie sprawowania dalszej opieki nad dzieckiem poszkodowanym w zdarzeniu, do którego doszło pod koniec sierpnia zeszłego roku na ul. Poprzecznej w Bielsku-Białej.
Czytaj: Wyrzuciła małe dziecko z balkonu, ale nie trafi do więzienia. Wpłynęła kluczowa opinia
Jak mówi sędzia Joanna Banaś-Paluch, rzecznik prasowa Sądu Okręgowego w Bielsku-Białej, 39-latka pozbawiona została władzy rodzicielskiej, a ponadto zakazano jej utrzymywania kontaktów z dzieckiem. Chłopczyk pozostaje pod opieką wujka, który sprawował nad nim opiekę od dłuższego czasu jako rodzina zastępcza, bo matka dotychczas miała ograniczone prawa rodzicielskie, ale mogła widywać się z synem.
Dwa tygodnie temu decyzją bielskiej prokuratury postępowanie wobec oskarżonej o usiłowanie zabójstwa Pauliny W. zostało umorzone. Śledczy chcą zastosować wobec niej detencję i umieścić w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym. Biegli orzekli, że kobieta w momencie popełnienia czynu była niepoczytalna.
bak
Oceń artykuł:
37 5Komentarze 3
