Dziś na placu Chrobrego odbyła się antyimigracyjna pikieta. Odśpiewano polski hymn, wznoszono szereg antyimigracyjnych haseł protestując przeciwko paktowi migracyjnemu. Krytykowano działania zarówno rządu PiS, jak i Donalda Tuska.

W południe na placu Chrobrego pojawił się spory tłum, który wysłuchiwał wystąpień polityków prawicy. - Nielegalna imigracja? Oczywiście, że mówimy „nie”! PiS i PO udają, że się różnią, a wspólnie otwierają drzwi dla przybyszy z Azji, Afryki i Bliskiego Wschodu. Bo chcą taniej siły roboczej, bo chcą zniszczyć naszą tożsamość. Nie służą Polsce, tylko Brukseli. Zachód upada - usłyszeli zebrani w centrum miasta.

Odśpiewano hymn, wznoszono szereg antyimigracyjnych haseł, zbierano podpisy przeciw polityce migracyjnej. Zachęcono, by skandowano hasła przeciw powstaniu Centrum Integracji Cudzoziemców w Bielsku-Białej, choć to już działa i przeznaczone jest dla legalnie przebywających w Polsce imigrantów.

- Chodzi o to, żeby nie wszedł w życie pakt migracyjny, który ma wejść za 10 miesięcy. Nasz dzisiejszy protest jest ogólnopolski. PiS jest bezpośrednią przyczyną tego, co aktualnie w Polsce mamy. Tych problemów z tą imigracją, czyli Ameryka Południowa, Azja. To nam się odbija rykoszetem. Na szczęście jesteśmy w stanie to jeszcze kontrolować - mówił nam poseł Bronisław Foltyn. Konfederacja była organizatorem pikiety.

 W latach 2018-2023 placówki konsularne wydały łącznie ponad 6 mln wiz, z czego 3,8 mln wiz pracowniczych - tym samym Polska była w gronie państw, które wydały najwięcej tego rodzaju wiz w Unii Europejskiej. Obywatelom ponad 70 państw muzułmańskich i Afryki wydano ok. 366 tys. wiz. Pięć lat temu premier Mateusz Morawiecki chwalił się, że w 2017 roku Polska była liderem sprowadzania imigrantów. 

mak