Plac zabaw na osiedlu Grunwaldzkim pozostaje zamknięty od trzech miesięcy, co nie podoba się okolicznym mieszkańcom. Zakład Gospodarki Mieszkaniowej remontu wycenionego na 60 tys. zł przeprowadzić nie zamierza, bo władze Bielska-Białej przekonują, że w kosztach powinny partycypować pozostałe wspólnoty mieszkaniowe. Z placu korzystają bowiem dzieci wszystkich mieszkańców, a miasto już teraz ponosi koszty związane z remontem osiedlowej infrastruktury.

Z prośbą o interwencję zwróciła się do radnego Pawła Korzondkowskiego z PiS przedstawicielka mieszkańców osiedla Grunwaldzkiego. Jedyny istniejący na bielskim osiedlu plac zabaw pozostaje od 15 kwietnia zamknięty ze względu na remont urządzeń. Tyle tylko, że żadnego remontu nie widać.

Na osiedlu dominują lokale własnościowe

Od miesięcy plac zabaw zarasta trawą i chwastami, a efektu prac remontowych nie ma. - Mając na uwadze właśnie rozpoczynające się wakacje, uprzejmie proszę o niezwłoczne przystąpienie do prac remontowych na wskazanym placu zabaw - napisał pod koniec czerwca w interpelacji Paweł Korzondkowski z PiS.

Do pisma odniósł się wiceprezydent Przemysław Kamiński. Okazuje się, że plac zabaw usytuowany jest na działce gminnej, będącej w zarządzie Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej. Teren został wyłączony z dalszej eksploatacji ze względu na zły stan techniczny. Zakres oraz koszt remontu ustalony został na podstawie ostatnich protokołów z przeglądów i wynosi około 60 tys. zł. ZGM remontować go nie zamierza.

Dlaczego? Plac zabaw znajduje się na osiedlu Grunwaldzkim, na którym działają 33 wspólnoty mieszkaniowe. ZGM stoi na stanowisku, że wszyscy zarządcy powinni dbać o stan osiedlowej infrastruktury. Miesiąc temu wystosowano pismo do wspólnot mieszkaniowych na terenie osiedla z prośbą o partycypację w kosztach jego remontu. ZGM oczekuje na zajęcie stanowiska przez wspólnoty do końca lipca.

Czekają na chętnych do końca lipca

Propozycję partycypacji w kosztach remontu placu zabaw przez wspólnoty mieszkaniowe wiceprezydent Kamiński tłumaczy tym, że tylko 29 proc. wszystkich lokali na osiedlu należy do ZGM, które i tak ponosi koszty utrzymania całej jego infrastruktury - drogi, parkingów, chodników i terenów zielonych.

- To oznacza wprost, że z przychodów z czynszów najemców lokali gminnych finansowane jest utrzymanie infrastruktury osiedlowej służącej głównie właścicielom lokali prywatnych - pisze wiceprezydent i dodaje, że w zabudowie osiedlowej zarządzanej przez spółdzielnie koszty te ponoszą wszyscy mieszkańcy.

Na chwilę obecną wypowiedział się zarząd jednej ze wspólnot mieszkaniowych, wyrażając brak zainteresowania dalszym funkcjonowaniem placu zabaw i proponując przeznaczenie terenu placu zabaw na teren zielony z nasadzeniami i ławkami. Wygląda więc na to, że remontu nie będzie, a tak często powtarza się w Ratuszu, że na dzieciach nie można oszczędzać. Czyżby więc był to tylko pusty slogan?

Adam Kanik
[email protected]