Nie znikają problemy dotyczące zakłócania spokoju i spożywania alkoholu pod chmurką w Wapienicy. Niedawno na terenie boiska ktoś zrobił sobie miejsce do posiadówek i wystawił... kanapę z fotelem. To nie podoba się mieszkańcom. 

Informowaliśmy o problemach występujących w pobliżu nieczynnego torowiska i placu zabaw przy ul. Lajkonika w Bielsku-Białej. Interwencję podjął radny Konrad Łoś, który apelował o wzmożone patrole, bo amatorzy libacji pod chmurką rzucali butelkami i załatwiali potrzeby fizjologiczne na oczach mieszkańców. Miasto odpowiadało, że strażnicy miejscy wzywali byli w to miejsce w tym roku tylko dwa razy.

Teraz jednak osoby sprawiające problemy przeniosły się kawałek dalej. Kolejny raz interwencję podejmuje szef klubu PiS. - Ponownie zwrócili się do mnie mieszkańcy ulicy Zwierzynieckiej, którzy uskarżają się na problemy, z jakimi przyszło się im mierzyć w miejscu ich zamieszkiwania. Mieszkańcy wskazują na hałaśliwe towarzystwo, jakie zbiera się pod ich blokiem w obrębie ławek zlokalizowanych obok placu zabaw i mini boiska, którego administratorem jest miasto. Zdaniem mieszkańców nierzadko zdarza się, że odbywają się tam różnego rodzaju ekscesy polegające na zakłócaniu spokoju i ciszy nocnej - pisze radny Łoś.

W ostatnim czasie przywleczonona boisko kanapę wraz z fotelem. To tam przesiadują hałaśliwe grupki, co przeszkadza mieszkańcom. - Ponownie w imieniu mieszkańców zwracam się o podjęcie pilnych działań mających na celu zwiększenie ich bezpieczeństwa oraz poprawę komfortu zamieszkiwania. Przy okazji proszę o dokonanie naprawy nawierzchni chodnika pomiędzy boiskiem a placem zabaw, którego stan stwarza zagrożenie dla pieszych. Proszę o pilne podjęcie działań w przedmiotowej sprawie - pisze radny.

ak