W drugiej połowie lipca GDDKiA planuje puszczenie ruchu na nowej łącznicy budowanej S1 na kierunku Żywiec - Cieszyn i przywrócenie ruchu jednokierunkowego na kierunku Cieszyn - Żywiec. Równocześnie wykonawca budowy bielskiego odcinka S1 kończy prace naprawcze w Dankowicach, ale na horyzoncie pojawił się podobny problem z obsunięciem nasypu w Hałcnowie. To krótki odcinek liczący ponad 100 m, który w podobnym miejscu osunął się także podczas zeszłorocznej powodzi. 

Wkrótce zakończą się utrudnienia w rejonie węzła Hałcnów (Suchy Potok), gdzie każda kolizja na łącznicy powoduje poważne utrudnienia i kilometrowe korki. Jak dowiedziała się nasza redakcja, wykonawca robót przygotowuje się do uzgodnienia i wprowadzenia kolejnego etapu tymczasowej organizacji ruchu.


Jezdnia w kierunku łącznicy Żywiec - Cieszyn z wymalowanym oznakowaniem

Według ostatnich deklaracji, jeszcze w lipcu planowane jest udostępnienie do ruchu wybudowanej łącznicy na kierunku Żywiec - Cieszyn, gdzie trwa malowanie oznakowania poziomego i montaż znaków. Równocześnie przywrócony zostanie ruch jednokierunkowego na łącznicy Cieszyn - Żywiec.

Grunt wzmocniony, niebawem nawierzchnia

Na tym nie koniec dobrych wiadomości z liczącego 11,5 kilometra bielskiego odcinka droig S1. Wykonawca kończy prace naprawcze realizowane na wysokości obiektów Pasjonata Dankowice, gdzie w zeszłym roku po wybudowaniu muru oporowego i uformowaniu nasypu grunt zaczął osiadać. Jak poinformowano nas w GDDKiA w Katowicach, trwające od miesięcy prace naprawcze dobiegają końca. Wykonawca za pomocą mikropali i specjalnych kolumn wypełnianych mieszkanką betonową wzmacniał podłoże.

- Zakończone zostały roboty polegające na wzmocnieniu podłoża nasypu oraz podłoża. Obecnie trwa wznoszenie nasypu ograniczonego murami oporowymi. Zakończenie wszelkich robót związanych z nasypem planowane jest na lipiec. Następnie po badaniach stopnia konsolidacji nasypu, wykonawca przystąpi do wykonywania konstrukcji nawierzchni drogowej i robót wykończeniowych w zakresie montowania ekranów, barier, oznakowania poziomego i pionowego oraz humusowania pasa rozdziału - zapewnia inwestor.


Koniec prac przy odtwarzaniu nasypu w Dankowicach

Budująca bielski odcinek S1 spółka Mirbud rozwiązała jeden problem, ale na horyzoncie pojawił się kolejny - osunął się grunt na liczącym ok. 150 metrów fragmencie budowanej drogi w Hałcnowie w km 36+200-36+350. Przeglądając zdjęcia z postępu prac widać, że grunt we wskazanym rejonie osunął się po raz drugi - wcześniej stało się to latem zeszłego roku po drugiej stronie drogi. Problem potwierdza inwestor.

W konsekwencji ponadnormatywnych opadów deszczu w 2024 roku w tym rejonie, naprawy wymagały roboty wykopowe związane z wykonaniem czaszy zbiornika oraz przeciwskarpy. W odniesieniu do tych obiektów były wykonywane uzupełniające badania gruntu - przekazano nam w GDDKiA w Katowicach.

Grunt daje się we znaki też w Hałcnowie

W zakresie niedawnego osunięcia nasypu również prowadzono badania gruntu. - Wykonawca na wniosek projektanta pełniącego nadzór autorski wykonuje dodatkowe badania geofizyczne podłoża gruntowego w celu zlokalizowania ewentualnych anomalii mogących mieć wpływ na stateczność korpusu nasypu trasy głównej - informuje GDDKiA w Katowicach. Od wyników badań zależeć będzie zakres dalszych prac naprawczych i termin ukończenie stosunkowo niewielkiego odcinka jezdni w tym rejonie.


Odcinek budowanej S1 w Hałcnowie, gdzie niedawno osunął się nasyp

Inwestor podkreśla, że w trakcie realizacji odcinka S1 z Hałcnowa do Dankowic napotkano na bardzo wiele trudnych zagadnień technicznych związanych z podłożem gruntowym i generalnie z robotami ziemnymi. - To wynika z występujących w tym rejonie podbeskidzia złożonych warunków gruntowych i hydrogeologicznych oraz intensywności występowania ponadnormatywnych opadów atmosferycznych - wyjaśnia inwestor.

Termin przejezdności drogi jest niezagrożony - do Bierunia mamy dojechać najpóźniej końcem roku. W trzecim kwartale oddany ma zostać najbardziej zaawansowany odcinek S1 z Dankowic do Oświęcimia. W czwartym kwartale zakończony zostanie odcinek z Bielska-Białej do Dankowic, a do końca roku GDDKiA deklaruje, że wykonawca udostępni przejezdność po jednym pasie odcinka z Oświęcimia do Bierunia.

Oddanie w pełnym zakresie całego 40-kilometrowego odcinka do Mysłowic planowane jest w 2026 roku.

Bartłomiej Kawalec
[email protected]