W czwartek w wieku 81 lat zmarł Andrzej Borgieł - marynarz, ceniony rzeźbiarz i twórca sztuki sakralnej. - Bardzo życzliwy, serdeczny i radosny - mimo zmagania się z chorobą, co można dostrzec także w jego twórczości - wspomina diecezja.

Artysta związany był z Czechowicami-Dziedzicami. Był absolwentem Akademii Morskiej w Szczecinie i po ukończeniu studiów przez kilka lat pływał na statkach jako oficer mechanik. W połowie lat 70. wrócił w rodzinne strony, gdzie najpierw podjął pracę w FSM, a potem otworzył własną pracownię rzeźbiarską.

To w niej powstały zespoły rzeźb, które zdobią wiele kościołów w Polsce i za granicą. Na terenie diecezji bielsko-żywieckiej prace Borgieła można podziwiać m.in. w kościołach św. Maksymiliana Kolbego w Czechowicach-Dziedzicach i Oczkowie oraz w kościele Matki Boskiej Nieustającej Pomocy w Świnnej.

Rzeźbiarz dla Beskidzkiego Muzeum Rozproszonego Diecezji Bielsko-Żywieckiej wykonał naturalnej wielkości, ekspresyjne rzeźby św. Franciszka z Asyżu i św. Antoniego z Padwy, które znajdują się w kościele Świętych Apostołów Szymona i Judy Tadeusza w Nidku. - Był człowiekiem głębokiej wiary i umiłowania Kościoła. Bardzo życzliwy, serdeczny i radosny - mimo zmagania się z chorobą, co można dostrzec także w jego twórczości, również tej podejmującej tematy świeckie - wspomina zmarłego diecezja.

Pogrzeb odbędzie się w poniedziałek o godz. 14.00 w kościele św. Katarzyny w Czechowicach-Dziedzicach.

bb