Najpierw wspólnie spożywali alkohol, a później brutalnie skatowali domownika okładając go pięściami po całym ciele. 50-latek miał rozległe rany głowy, twarzy, brzucha i klatki piersiowej. Policja wciąż szuka trzeciego sprawcy zabójstwa.

Prokuratura w komunikacie potwierdza nieoficjalne informacje, jakie nasza redakcja ujawniła już kilkanaście dni temu. Pożar mieszkania przy ul. Lipnickiej w Bielsku-Białej, do którego doszło z 21 na 22 czerwca, był celowym zaprószeniem ognia. W sobotni wieczór w mieszkaniu odbywała się libacja. Czterech mężczyzna najpierw spożywało alkohol, a później brutalnie pobili 50-letniego właściciela mieszkania.

Oprawcy bili go najprawdopodobniej pięściami po całym ciele, ale w trakcie sekcji ujawniono także rany cięte. - Szczegółowe badanie sekcyjne zwłok wykazało liczne obrażenia w obrębie twarzoczaszki, klatki piersiowej i brzucha, które były wynikiem działania osób trzecich. Na podstawie analizy materiału dowodowego ustalono, że doszło do zabójstwa i celowego podpalenia. W taki sposób sprawcy postanowili zatrzeć ślady swojej działalności - mówi prokurator Paweł Nikiel, rzecznik prasowy bielskiej prokuratury.

Policja szybko ustaliła i zatrzymała dwóch sprawców - to 29- i 30-latek, którzy usłyszeli zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Nadal trwa poszukiwania trzeciego uczestnika libacji w wieku 30 lat, ale zdaniem śledczych to kwestia czasu, gdy podobnie jak jego koledzy trafi do tymczasowego aresztu.

Cała trójka to osoby doskonale znane policji. Za zabójstwo 50-latka grozi im nawet dożywocie.

bb