Polityczna wojna w bielskiej PO. Nikt nie chce ustąpić, gra toczy się o stanowiska - foto
Największy klub w Radzie Powiatu Bielskiego chce odwołania wicestarosty Beaty Łukowicz. Jej miejsce w zarządzie chciałby zająć szef klubu Sławomir Masny, ale na konflikcie skorzystać może mniejszy koalicjant. Próba sił jeszcze potrwa.
Układu sił w radzie wygląda następująco: największy, 11-osobowy klub PO-Nowa Inicjatywa-Lewica-PSL, jak widać po nazwie, jest złożony z czterech frakcji. W czteroosobowym zarządzie klub ma dwóch przedstawicieli: wicestarostę Beatę Łukowicz z PO i członka zarządu Bartłomieja Fajfera z Nowej Inicjatywy.
Spór wewnętrzny w powiatowej PO narastał od dawna. W końcu doszło do posiedzenia klubu w drugiej połowie maja. To na nim, w obecności wszystkich 11 radnych powiatu z klubu PO-Nowa Inicjatywa-Lewica-PSL, wicestarosta Łukowicz usłyszała, że klub chce zmiany. - Po roku czasu zrobiliśmy podsumowanie i jako Platforma nie jesteśmy zadowoleni z pracy wicestarosty Łukowicz - mówi przewodniczący klubu Sławomir Masny z PO. Spodziewano się, że w tej sytuacji Łukowicz złoży rezygnację, ale tak się nie stało.
Zamiast tego do władz śląskiej PO trafił list pełen zarzutów wobec Masnego, m.in. o podburzanie działaczy i dążenie do rozłamu. Podpisało go ponad 20 osób. W odpowiedzi klub podjął uchwałę rekomendującą odwołanie Łukowicz, którą poparło 8 z 11 radnych całego klubu. Teraz trwają zakulisowy rozmowy.
Więcej o konflikcie w lokalnych strukturach PO, zarzutach wobec wicestarosty i kuluarowych rozmowach na szczycie władzy pisze „Kronika Beskidzka”. Lokalny tygodnik publikuje również długą rozmowę z Beatą Łukowicz. Papierowe wydanie ukazało się w czwartek, e-wydanie już teraz jest dostępne TUTAJ.
bak
Oceń artykuł:
36 111
Nie daj się !!!