Zachowania naturalnego charakteru zielonego terenu przy ul. Stawowej i Spółdzielców w Bielsku-Białej ponownie domaga się część mieszkańców okolicznych osiedli. Miasto w zeszłym roku ogłosiło konsultacje projektu, który zakłada utworzenie w tym miejscu zespołu przyrodniczo-krajobrazowego. Już wtedy pojawiały się pierwsze protesty, ale urzędnicy nie odpuszczają. Wystąpili już o pozwolenie na budowę, a inwestycja uzyskała dofinansowanie z funduszy europejskich.

Teren, o którym mowa zlokalizowany jest w dzielnicy Aleksandrowice pomiędzy osiedlami Wojska Polskiego i Kopernika. Łączna powierzchnia wynosi ok. 2,23 ha. O planach ingerencji w to miejsce i koncepcji stworzenia parku naturalistycznego nasza redakcja informowała już dwa lata temu, choć pierwsze plany zagospodarowania tego terenu sięgają 15 lat wstecz. Z powodu braku funduszu koncepcję porzucano.

Jednym z założeń nowej koncepcji jest zagospodarowanie terenu w poszanowaniu istniejącej roślinności i dostosowanie go do zróżnicowanej rzeźby terenu poprzez utworzenie ścieżek pieszych o swobodnym układzie, kładek spacerowych i schodów terenowych. Przy jednym z wejść do parku utworzony ma zostać parking. Planowane jest uporządkowanie terenu, wprowadzenie nowych nasadzeń roślin, tras spacerowych, utworzenie miejsc odpoczynku, tarasów, obiektów małej architektury, oświetlenia terenu i monitoringu.

Petycja z podpisami ponad 230 mieszkańców

Całe zamierzenie, jak zapewniają urzędnicy i projektanci, będzie miało naturalny charakter wpisujący się w obecne trendy projektowania terenów zieleni miejskiej, w tym ideę błękitno-zielonej infrastruktury. Miasto chce na ten cel pozyskać fundusz unijne. Szczegóły projektu w tym wizualizację przedstawialiśmy w artykule: Cenny teren zmieni się w osiedlowy park? Ostatni dzień konsultacji WIZUALIZACJA.

Plany urzędników nie podobają się jednak części mieszkańców pobliskiego osiedla. Niedawno do prezydenta miasta skierowana została kolejna już petycja, pod którą podpisało się ponad 230 osób. Petycja dotyczy wstrzymania planowanych prac i zachowanie naturalnego charakteru parku.

- Stanowczo sprzeciwiamy się utworzeniu tego typu parku w wybranej lokalizacji, jednocześnie prosząc o zachowanie obecnego, naturalnego, zielonego charakteru tego miejsca - brzmi główny postulat.

Wcześniej autorzy petycji zapoznali się z dokumentami i odbyli spotkania z urzędnikami oraz członkami Rady Osiedla Wojska Polskiego, Kopernika i Polskich Skrzydeł. Jak wskazują, obecnie tereny te stanowią ważny element ekosystemu lokalnego, są zielonymi płucami miasta - zwłaszcza po przeprowadzonej przebudowie ulicy Cieszyńskiej, w wyniku której wycięto ponad 1500 drzew i przed planowaną rewitalizacją linii kolejowej w kierunku Cieszyna, która spowoduje kolejne cięcia istniejącego drzewostanu.

Azyl dla licznych gatunków zwierząt

- Obszar objęty planowanymi zmianami jest ostoją dla wielu gatunków i przestrzenią dla gniazdowania ptaków, w tym gatunków chronionych. Jak wynika z samej ekspertyzy stanowiącej dokument w projekcie, bytuje tam 32 gatunków ptaków, 8 gatunków ssaków, w tym sarny i zające, 7 gatunków bezkręgowców i inne - w sumie ponad 50 gatunków zwierząt - skrupulatnie wyliczają mieszkańcy w złożonej petycji.

Dodają, że jest to jedyny tego rodzaju azyl dla zwierząt na w tej części Bielska-Białej. Zachowanie naturalnego stanu terenu jest ich zdaniem kluczowe dla ochrony lokalnej bioróżnorodności. Obawiają się, że utworzenie miejsc parkingowych, siatek ścieżek i podwieszanych tarasów przystosuje tylko ten teren do obecności ludzi i stanie się miejscem, gdzie zaniknie naturalna fauna oraz flora tego miejsca.

- Tereny zielone pełnią funkcje ekologiczne, takie jak filtracja powietrza, regulacja temperatury, retencja wody oraz zmniejszanie efektu miejskiej wyspy ciepła. Zachowanie tych terenów w naturalnym stanie przyczynia się do poprawy jakości życia mieszkańców, a planowanie w tym miejscu innego i kosztownego rodzaju zieleni jest całkiem zbędne. (…) Planowana inwestycja zakłada również poniesienie sporych nakładów finansowych - uzasadniają protestujący. Koszt prac szacowany jest na kilka milionów złotych.

Miasto z planów się nie wycofuje

Mieszkańcy wskazują, że od wielu lat wyrażają sprzeciw wobec przekształcenia tego terenu i zachowanie jego naturalnego charakteru jest ważne dla lokalnej tożsamości. Wprowadzenie ingerencji parkowych, sztucznych elementów zieleni, ścieżek, struktur architektonicznych ich zdaniem tylko zmniejszy jego dostępność dla osób z ograniczeniami ruchowymi. Dlatego przedstawiają własne postulaty.

Chcą m.in. wprowadzenia działań chroniących zwierzęta, utrzymanie dzikiego charakteru tych terenów, uprzątniecie śmieci i uznanie tych terenów za zieleń nieurządzoną, przeznaczoną do naturalnego i nieskrępowanego rozwoju przyrody oraz miejsce odpoczynku dla mieszkańców miasta i osiedla.

Pytamy ogrodnika miejskiego, na jakim etapie jest planowana inwestycja i dlaczego mieszkańcy nie chcą, aby miasto zrewitalizowało teren przy ul. Spółdzielców i Stawowej w Bielsku-Białej? - Mieszkańcy mogą pamiętać jak wyglądały rewitalizacje parków jeszcze kilkanaście lat temu, teraz jesteśmy po przebudowie Parku Włókniarzy, Parku za Ratuszem czy parku przy ulicy Kusia wzdłuż rzeki Białej. Myślę, że widać zmianę w podejściu do rewitalizacji terenów zielonych - mówi ogrodnik miejski Dariusz Gajny.

Z informacji portalu wynika, że inwestycja realizowana ma być w latach 2026-27, a podczas sierpniowej sesji radni podejmą decyzję o zapewnieniu jej finansowania. Projekt uzyskał dofinansowanie unijne.

Adam Kanik
[email protected]