Nad regionem rozpoczynają się wojskowe manewry. Scenariusz ćwiczeń to tajemnica - foto
Od poniedziałku nad okolicą ponownie zaobserwować będzie można wzmożony ruch wojskowych helikopterów. Na terenie Lipowej i Buczkowic ćwiczyć będą jednostki desantowe Wojska Polskiego. Jest apel, by nie udawać się w pobliże zrzutowiska.
Pierwotnie ćwiczenia miały rozpocząć się 7 lipca i potrwać jedenaście dni. W ramach ćwiczeń przewidziano skoki spadochronowe i przeloty śmigłowców wojskowych. Zarządca lądowiska poinformował jednak, że z powodu prognoz pogody szkolenie przełożono o tydzień. Wojsko pojawi się w regionie 14 lipca.
Podobnie jak w poprzednich latach, wojskowe maszyny będą zapewne doskonale widocznie i słyszalne również w Bielsku-Białej. Dotychczas żołnierze 6. Brygady Powietrznodesantowej z Krakowa czy Jednostki Wojskowej „NIL” ćwiczyły skoki z wykorzystaniem śmigłowca W-3W Sokół czy helikopterów Mi-17. Ćwiczenia z wykorzystaniem potężnych maszyn były prowadzone także w nocy, desant miał miejsce m.in. do Jeziora Żywieckiego. W tym roku wojskowi nie ujawniają, jakie jednostki będą odbywać ćwiczenia.
W trakcie stacjonowania wojska na terenie zrzutowiska obowiązuje zakaz ruchu osób cywilnych. Wojsko apeluje o powstrzymanie się od wycieczek w miejsce ćwiczeń jednostek i nie parkowanie samochodów na dojeździe do zrzutowiska lub na drodze głównej. Utrudnia to wykonywanie zadań oraz poruszanie się okolicznym mieszkańcom. W zeszłym roku teren w pobliżu zrzutowiska kontrolowała policja.
ak
Na zdjęciu: ćwiczenia JW NIL, fot. Artur Grabski
Oceń artykuł:
37 12Komentarze 1
