Awantura na konferencji. Caritas zaprosił do dyskusji, radna PiS przyszła krzyczeć - foto
Dzisiaj przed południem w hali pod Dębowcem zaplanowano konferencję inaugurującą działalność Centrum Integracji Cudzoziemców w Bielsku-Białej. O idei działania punktów usługowo-doradczych mówił m.in. dyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Katowicach i przedstawiciel Caritas. Konferencję zakłóciło kilkanaście osób, wśród których prym wiodła bielska radna PiS. Aleksandra Woźniak zamiast wysłuchać prelegentów, przerywała, podnosiła głos i podburzała uczestników.
Jako pierwszy wypowiadał się Grzegorz Sikorski, dyrektor WUP w Katowicach, który odniósł się do obaw związanych z otwarciem Centrum Integracji Cudzoziemców w Bielsku-Białej. Zapewniał, że idea CIC nie jest związana z paktem migracyjnym. Jak wiadomo, to kontynuacja projektu trwającego od jesieni 2021 roku.
Ponad 16,5 tys. imigrantów żyje w regionie
- Będziemy zajmować się imigrantami, którzy już u nas są - mówił. - Pod hasłem legalizacji pobytu rozumiemy obsługę prawną, a nie przyjmowanie nielegalnych imigrantów. Tworzenie poczucia zagrożenia jest nietrafione - dodawał mówiąc, że CIC w Bielsku-Białej obsługiwać będzie przede wszystkim obywateli Ukrainy, To tych imigrantów od wielu lat jest najwięcej w regionie, a ich liczba stale rośnie.
Jako kolejny głos zabrał Bartłomiej Potocki - dyrektor departamentu integracji społecznej w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. - CIC to odpowiedź na bieżące potrzeby, ale też wyraz odpowiedzialności. Odpowiedzialności za państwo i odpowiedzialności za wszystkich ludzi, którzy w państwie mieszkają. Migracje są i będą. Bielsko-Biała powstało z migracji, w związku z tym mówienie w małym Wiedniu o tym, że migracje nie budują, a niszczą, jest zaprzeczeniem tożsamości miasta.
Pokaz braku kultury w wykonaniu radnej
Dalej o celach, ideach i świadczonych usługach w ramach CIC mówił Piotr Kucharski z WUP w Katowicach. Nie zostało powiedziane nic, czego byśmy już nie wiedzieli. CIC w Bielsku-Białej ma zajmować się przede wszystkim nauką języka polskiego oraz być punktem usługowo-doradczym. Sprawować ma opiekę psychologiczną i organizować kursy adaptacyjne. - CIC nie wspiera nielegalnej migracji. Z usług będą korzystać wyłącznie cudzoziemcy przebywający legalnie w Polsce - podkreślano po raz kolejny.
W czasie wystąpienia na salę weszła niewielka grupa mieszkańców. Wśród nich bielska radna Aleksandra Woźniak z PiS czy Joanna Banaś, kandydująca w niedawnych wyborach samorządowych z listy Konfederacji. Zaczęto rozdawać ulotki Bezpiecznego Regionu, czyli organizatora ostatniej pikiety antyimigranckiej, która jeszcze tydzień temu według słów polityków PiS była „oddolną inicjatywą mieszkańców”.
Na ulotkach pojawił się wizerunek bielskich radnych z kłamliwą narracją, jakoby osoby te zgodziły się na utworzenie CIC w Bielsku-Białej. Dalej protestujący zadawali pytania poza kolejnością i prezentowali brak kultury, regularnie przerywając prelegentom. Najbardziej aktywna była radna Woźniak z PiS, która nie szczędziła prześmiewczych komentarzy, a w pewnym momencie zaczęła nawet krzyczeć „hańba”.
68 osób z Ukrainy oczekuje na start CIC
Jako prelegent mówił także Sabina Haczek ze Śląskiego Konsorcjum Caritas. Podsumowała, czym w latach 2022-25 zajmował się podobny ośrodek w Katowicach i zaznaczyła, że w Bielsku-Białej realizowana będzie tylko część tych zadań. Na kursy czy działania adaptacyjne w bielskim CIC zapisało się już 68 osób. Wszystkie pochodzą z Ukrainy, ponad połowa z nich to dzieci i seniorzy, spora część z niepełnosprawnościami.
- W Bielsku-Białej działają bądź działały różne instytucje związane z integracją. Integracja odmieniana była w mieście przez wszystkie przypadki. Od lat (2019 roku - red.) działa Ośrodek Integracji Obcokrajowców MyBB, działa Klub Integracji Społecznej, Centrum Integracji Społecznej przy Teatrze Grodzkim. Jakoś z tego powodu miasto się nie zawaliło - mówiła przedstawicielka Caritas Archidiecezji Katowickiej.
CIC w Bielsku-Białej działać ma w prywatnym biurowcu przy ul. Chochołowskiej w Komorowicach. Działalność rozpocząć ma w najbliższych dniach, bo w pomieszczeniach trwają prace remontowe.
ak, bak
Oceń artykuł:
100 151
Projekt CIC został zapoczątkowany przez PIS na wiele miesięcy przed inwazją wojsk na Ukraine i napływem setek tysięcy uchodźców.
Dla nich ważne jest aby były 2 godziny religii, pomnik Chrobrego jak chce etatowy od około 30 lat radny Matyja.
Według tego towarzystwa religia jest ważniejsza od coraz bardziej krytykowanej matematyki, czy lekcji W-F.
Nie jest wielkim problemem ( skoro działają trzy lata) sprawdzić czym się zajmują oraz kto z obecnie protestujących głosował lub popierał ich powstanie.