MAN dostarczy 15 autobusów zasilanych gazem CNG na potrzeby Komunikacji Beskidzkiej, choć najtańszą ofertę złożyła spółka, która jest dealerem tureckiej marki autobusów BMC. Jej ofertę, choć była tańsza o ponad 2,5 mln zł, odrzucono.

Regionalny przewoźnik w ostatnich dniach maja otworzył oferty w postępowaniu na dostawę 15 autobusów. Na sfinansowanie zamówienia był gotowy przeznaczyć 29,99 mln, z czego część środków to dofinansowanie unijne. Wszystkie trzy oferty mieściły się w budżecie - najwyższą złożył Solaris - 29,42 mln zł, nieco tańszą MAN Truck i Bus - 28,39 mln zł, a najniższą Autobagi Polska z ofertą na poziomie 25,79 mln zł.

Najtańszą propozycję złożył krajowy importer i dystrybutor samochodów tureckiej marki BMC. W ostatnich miesiącach firma wygrała przetarg m.in. w Jaśle, ale po kilku tygodniach analizy jej propozycja została odrzucona i nie brała udziały w ostatecznym wyborze. Ostatnie po analizie ceny i kryterium rozwiązania technicznego jako najlepszą wybrano ofertę złożoną przez spółką MAN Truck i Bus.

Wyłoniony w postępowaniu wykonawca będzie miał 10 miesięcy od daty podpisania kontraktu na dostarczenie pierwszej partii siedmiu autobusów oraz 14 miesięcy na dostawę kolejnych ośmiu pojazdów. Autobusy mają mieć długość od 11,5 do 13 m, minimum 80 miejsc, w tym co najmniej 25 siedzących oraz posiadać silnik spalinowy o mocy min. 206 kW zasilany CNG, spełniający normę czystości spalin EURO 6.

Komunikacja Beskidzka wymaga gwarancji na rozruchu i eksploatację w temperaturze od -20 st. C, a zbiorniki na sprężony gaz mają znaleźć się na dachu. Ich pojemność ma umożliwić jazdę przez min.450 km. Autobusy posiadać mają m.in. klimatyzację przestrzeni pasażerskiej, ładowarki USB oraz system kamer.

bak