Radny wysłał pismo do Caritas. Prosi o wycofanie się z budzącego sprzeciw projektu
Wycofania się z decyzji utworzenia biura do obsługi cudzoziemców domaga się Roman Matyja. Radny swoje pismo skierował do Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Katowicach i Caritas Archidiecezji Katowickiej, które odpowiadają za projekt. Zgodnie z planem, Centrum Integracji Cudzoziemców w Bielsku-Białej rozpocznie działalność w lipcu.
- Wierzę, że jest jeszcze czas na zmianę decyzji. Najważniejsze jest zdanie ludzi, którzy wyrażają sprzeciw wobec tej inwestycji - tak powody wysłania pisma uzasadnia radny klubu Jarosława Klimaszewskiego.
- Zwracam się zatem do Państwa, jako organizatorów i koordynatorów Centrum Integracji Cudzoziemców, z wnioskiem o wycofanie się z tej inicjatywy. Mam świadomość, że działania organizacyjne są już mocno zaawansowane, jednak uważam, że wciąż jest czas, aby zatrzymać ten szkodliwy proces. Staje po stronie mieszkańców, którzy są negatywnie nastawieni do Państwa inicjatywy - pisze Roman Matyja.
Centrum Integracji Cudzoziemców w Bielsku-Białej niebawem zacznie działać przy ul. Chochołowskiej w Komorowicach w biurowcu należącym do prywatnej firmy. Caritas Archidiecezji Katowickiej - partner projektu wyłoniony w konkursie ogłoszonym przez Wojewódzki Urząd Pracy w Katowicach - kończy remont pomieszczeń biurowych, gdzie udzielane będą kursy językowe i pomoc w uzyskaniu pozwolenia na pracę. Wbrew nieprawdziwej narracji, w CIC nie będzie miejsc noclegowych czy kwaterowania cudzoziemców.
Radny przypomina, że miasto Bielsko-Biała nie jest pomysłodawcą, organizatorem, ani podmiotem realizującym CIC. Z tego względu nie posiada żadnych podstaw prawnych, aby zablokować inicjatywę.
bb
Oceń artykuł:
65 86Komentarze 7
