Dziś na placu Chrobrego odbyła się manifestacja przeciwko imigrantom. Protest zapowiadany jako oddolna inicjatywa mieszkańców w pewnym momencie został zdominowany przez środowiska prawicowe, w tym polityków PiS. Skandowano hasła „Polska dla Polaków” i straszono imigrantami zapominając, że od kilku lat w Bielsku-Białej leganie przebywa oraz pracuje kilkanaście tysięcy takich osób.

16,5 tys. imigrantów żyje w Bielsku-Białej i regionie. Od 2015 roku ich liczba wzrosła kilkunastokrotnie

- To inicjatywa zwykłych mieszkańców, oddolna, apolityczna - tymi słowami manifestację otworzył organizator. Dalej przekonywał zgromadzonych, że choć w wielu sprawach się nie zgadzamy, to w tym przypadku musimy się zjednoczyć, by sprzeciwić się zagrożeniu. Wśród zgromadzonych wielu miało biało-czerwone flagi. Nie brakowało emblematów i symboli Klubów Gazety Polskiej sympatyzujących z PiS.

Tu działać będzie Centrum Integracji Cudzoziemców w Bielsku-Białej. Kończą remont pomieszczeń

Przez ponad godzinę głos zabierały osoby związane z różnymi środowiskami prawicowymi, w tym narodowcy. W pewnym momencie do głosu doszli licznie obecni radni i politycy PiS. Przemawiał m.in. poseł Przemysław Drabek, który dziękował mieszkańcom za inicjatywę. Głos zabierała radna Aleksandra Woźniak.

Uczestnicy krytykowali pomysł uruchomienia Centrum Integracji Cudzoziemców w Bielsku-Białej. Dominowała narracja jakoby była to inicjatywa miasta i prezydenta Jarosława Klimaszewskiego, choć w rzeczywistości pilotaż CIC zainicjował jeszcze w 2021 roku rząd PiS, a pierwsze Centra Integracji Cudzoziemców pojawiły się w dwóch województwach. Obecnie projekt realizowany będzie we wszystkich 49 byłych miastach wojewódzkich. W województwie śląskim partnerem projektu jest Caritas.

bb