Najprawdopodobniej niedopałek papierosa był przyczyną tragicznego w skutkach pożaru, do jakiego doszło w nocy z soboty na niedzielę przy ul. Lipnickiej w Bielsku-Białej. Analizowane są także inne hipotezy związane z zaprószeniem ognia.

Do zdarzenia doszło po godz. 3.10 w nocy z soboty na niedzielę. W akcji gaśniczej brało udział kilka zastępów straży pożarnej podając dwa prądy wody - jeden przez okno, z którego wydobywał się już ogień, a drugi od strony wejścia do mieszkania. W trakcie działań gaśniczych ratownicy odnaleźli zwłoki mężczyzny.

Służby ustaliły już tożsamość zmarłego. Jak przekazano nam w prokuraturze, to 50-letni użytkownik lokalu mieszkalnego. W niedzielę miejsce pożaru wizytował biegły z zakresu pożarnictwa. - Najprawdopodobniej do pożaru przyczynił się niedopałek papierosa. To wstępne ustalenia - mówi nam prokurator Paweł Nikiel, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Bielsku-Białej. We wtorek odbędzie się sekcja zwłok zmarłego.

Kamienica przy ulicy Lipnickiej, w której doszło do pożaru, wchodzi w skład komunalnego zasobu mieszkaniowego. - Użytkownicy mieszkań ewakuowani w trakcie działań ratunkowych powrócili do lokali - mówi Krzysztof Kwiatkowski, zastępca dyrektora Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej w Bielsku-Białej.

bak