Dziś w Bielsku-Białej i całym regionie obowiązuje ostrzeżenia drugiego stopnia przed upałami i burzami z silnymi opadami deszczu i porywami wiatru do 115 km/h. Łowcy Burz Podbeskidzie zaznaczają, że kluczowym czynnikiem będzie... wiatr.

IMGW od niedzieli utrzymuje drugi stopień ostrzeżenia przed upałami, a dziś wydał także pomarańczowy alert przed burzami z silnymi opadami deszczu od 25 mm do 40 mm oraz porywami wiatru do 115 km/h.

Komunikat w związku z sytuację meteorologiczną wydali również Łowcy Burz Podbeskidzie, którzy zwracają uwagę na istotny szczegół - wiatr, który wpływa na rozwój burz. - Dlaczego? Bo dzisiaj mamy wręcz klasyczny przykład pogody w stylu „mimo ostrzeżeń burze sie nie pojawiły”, „przyszedł alert RCB, nic nie będzie”. 

- Wiatr z kierunków południowych w naszym regionie ma to do siebie, że wysusza powietrze, co kolokwialnie mówiąc, pozbawia burz paliwa. Rozwój burz jest znacznie utrudniony, a ewentualnie powstałe burze bardzo szybko tracą na sile. Schemat znany i dość powszechny na Podbeskidziu. Wiatr jest na tyle słaby, że jego wpływ kończy się na linii Cieszyn, Skoczów, Bielsko, Kęty, a obszary położone na północ od tej linii mają zdecydowanie większe szanse na burze. Co więcej, fale, zawirowania, powstałe w wyniku oddziaływania tego wiatru mogą i często są przyczynkiem do rozwoju superkomórek na linii Jastrzębie, Pszczyna, Oświęcim, stąd intensywność zjawisk na północ od wcześniej wspomnianej linii jest większa - wyjaśniają.

Łowcy Burz Podbeskidzie podkreślają, że zdarzają się odstępstwa od tej reguły i burze docierają też w regiony objęte oddziaływaniem wiatru, często później niż wskazują na to prognozy i w dużo słabszej formie. - Post nie ma na celu wyśmiania/obalenia prognoz innych, a jedynie wskazanie możliwej sytuacji, która jest na tyle lokalna, że globalne modele jej po prostu nie widzą. Istnieje duża szansa, że mimo licznych, poważnych ostrzeżeń, część naszego regionu nie doświadczy dzisiaj burzy, lub jej siła będzie niewielka.

bb