W perspektywie do 2029 roku w Lipniku ma powstać biometanownia. To plan spółki, by wciąż ograniczać uciążliwości zapachowe związane z funkcjonowaniem zakładu przetwarzającego odpady. Nowa instalacja ma jednak nie tylko ograniczyć emisję odoru, ale również zwiększyć efektywność ekonomiczną zagospodarowania odpadów i produkować odnawialną energię - biometan. Ten może być zatłaczany do sieci gazowej lub służyć jako paliwo transportowe. W czwartkowe popołudnie w Domu Kultury w Lipniku dojdzie do spotkania na temat planowanej inwestycji.

Mieszkańcy Lipnika od lat skarżą się na uciążliwości zapachowe związane z funkcjonowaniem zakładu zajmującego się przetwarzaniem naszych odpadów. Choć spółka na przestrzeni lat zrealizowała wiele inwestycji, by ograniczyć odór, to sytuacja wciąż daleka jest od oczekiwań bielszczan.

Nowa instalacja ograniczy odór

Skąd się biorą te zapachy? Z instalacji przetwarzania odpadów BIO, do której trafiają śmieci w stanie zaawansowanego rozkładu. Obecna metoda ich zagospodarowania, która zakłada zatrzymanie procesu beztlenowego i w dalszej kolejności ich kompostowanie, nie jest w stanie w 100 procentach ograniczyć emisji odoru. Mimo zastosowania płuczek wodnych i biofiltrów, odór pojawia się już na etapie przygotowania odpadów i towarzyszy kolejnym procesom, włącznie ze składowaniem pozostałości.

- Zapoczątkowany już w przydomowym pojemniku na bioodpady, proces fermentacji odpadów kuchennych nie będzie stanowił problemu w nowej instalacji - mówi Piotr Prochot, dyrektor ds. ochrony środowiska ZGO.

- Odpady trafiające do ZGO po ich wstępnym przygotowaniu będą umieszczane w szczelnych komorach, w których przez trzy tygodnie będzie kontynuowany rozpoczęty wcześniej proces beztlenowy. Dopiero po jego zakończeniu, przetworzone odpady, czyli poferment, trafią do kompostowania, a po nim na końcowy etap dojrzewania. Dzięki pełnemu procesowi fermentacji beztlenowej, w każdym z następujących po niej etapów przetwarzania odpadów, obciążenie odorowe będzie zredukowane do minimum - mówi dyrektor Prochot.

Uruchomienie za cztery lata

Nowa instalacja ma nie tylko ograniczyć emisję odoru, ale również zwiększyć efektywność ekonomiczną zagospodarowania odpadów i produkować odnawialną energię w postaci biometanu. Ten z kolei może być zatłaczany do sieci gazowej lub służyć jako paliwo dla samochodów ZGO i inne spółki miejskie.

Biometanownia w założeniu powinna powstać do końca roku 2029. To sprawdzone w Europie rozwiązanie, po które coraz częściej sięgają samorządy również w Polsce. Obiekty takie funkcjonują m.in. w Jarocinie oraz w Tychach. Niedawno w obecności minister klimatu i środowiska podobny obiekt otwarto w Poznaniu. 

- Do niedawna technologią dominującą w przetwarzaniu bioodpadów było kompostowanie. Obecnie jednak samorządy coraz chętniej korzystają z możliwości, jakie dają biogazownie. Po pierwsze dlatego, że skutecznie eliminują uciążliwości odorowe, po drugie są efektywne z ekonomicznego punktu widzenia - przekonuje prof. dr hab. Jacek Dach z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, który sprawuje nadzór merytoryczny nad przygotowaniami do modernizacji zakładu działającego w Lipniku.

Specjalny telefon dla mieszkańców

Planowana modernizacja ma być realizowana w centrum istniejącego zakładu i nie będzie wiązała się w przyjmowaniem dodatkowych ilości odpadów, spoza obsługiwanych obecnie przez ZGO gmin.

Inwestycja jest we wstępnej fazie przygotowań, ale jeszcze w tym roku spółka chce wystąpić z wnioskiem o wydanie decyzji środowiskowej. Rusza również dialog z mieszkańcami i kampania informacyjna. W czwartek w Domu Kultury w Lipniku odbędzie się spotkanie w sprawie inwestycji. Początek o godz. 18.00. Przedstawiciele spółki i eksperci wyjaśnią wszystkie wątpliwości związane z planowaną modernizacją

Na stronie zgo.bielsko.pl, klikając odnośnik „Modernizacja”, można znaleźć informacje dotyczące planowanej inwestycji oraz film opisujący jak działa nowa technologia. ZGO udostępniło również nr tel. - 507 824 161 - pod którym będą mogli uzyskać wszystkie potrzebne informacje związane z planami. 

bb