Raport po wypadku kolejowym. Ustalono przyczynę wykolejenia pociągu w tunelu w Bielsku-Białej
Usterka pociągu wraz z niekorzystnym profilem toru doprowadziła do wykolejenia się składu w trakcie przejazdu przez tunel w centrum Bielska-Białej. Koleje Śląskie zapewniają, że skład był regularnie serwisowy, a pojazd nie przekroczył określonego dla niego resursu eksploatacyjnego. Po wypadku wdrożono jednak dodatkowe weryfikacje podzespołów w Elfach. Jakich? Przewoźnik zasłania się tajemnicą.
Po ponad trzech miesiącach poznaliśmy szczegóły raportu specjalnej komisji, która zajmowała się wyjaśnieniem okoliczności wypadku kolejowego, do którego doszło 4 lutego w godzinach wieczornych. Pociąg relacji Zwardoń - Katowice o godz. 19.48 odjechał z przystanku Bielsko-Biała Lipnik.
Specjalna komisja PKP PLK i Kolei Śląskich
Kilka minut później, gdy czoło składu wyjeżdżało z tunelu, ostatni wagon wypadł z torów. Ponad 20 pasażerów zostało bezpiecznie wyprowadzonych przez kierownika pociągu. Ze względu na fakt, że ruch pociągów odbywa się w tunelu po jednym torze, utrudnienia w ruchu trwały blisko osiem godzin. W tym czasie PKP PLK sprowadziła specjalna pociąg ratownictwa technicznego, który ustawił skład ponownie na torach. Po sprawdzeniu stanu trakcji ruch kolejowy na trasie został przywrócony.
Równocześnie eksperci rozpoczęli oględziny miejsca wypadku i ustalanie przyczyn, w jakich doszło do incydentu. Początkowo informowano, że raport gotowy będzie w ciągu 30 dni roboczych, ale termin ten wydłużono i wnioski zostało przedstawione w formie raportu początkiem maja. Wyjaśnieniem okoliczności zdarzenia nie zajmowała się jednak Państwowa Komisja Badania Wypadków Kolejowych, a zespół złożony z przedstawicieli zarządcy infrastruktury - PKP PLK oraz przewoźnika - Kolei Śląskich.
W tunelu obowiązuje ograniczenie
Bezpośrednią przyczyną zdarzenia nie był zły stan torów, a usterka składu. Wykolejeniu uległa młoda jednostka - to elektryczny zespół trakcyjny Elf, który wyprodukowana została w 2011 roku w zakładach PESY.
- Jazda odbywała się po prawidłowo zabezpieczonej drodze przebiegu na sygnał zezwalający na semaforze. Podczas przejazdu pociągu w tunelu z prędkością 28 km/h (w tunelu od 2008 roku obowiązuje ograniczenie do 30 km/h - red.) nastąpiła utrata styczności koła czwartego, przedostatniego wózka pojazdu, z nawierzchnią torową - mówi o ustaleniach komisji Katarzyna Głowacka ze spółki PKP PLK.
- Komisja sformułowała cztery środki zaradcze, zarówno co do pojazdu trakcyjnego oraz toru, a także ukierunkowania szkoleń na nieprawidłowości, które miały wpływ na zdarzenie. Środki zaradcze mają w przyszłości zapobiec tego typu zdarzeniom - przekazuje rzecznik kolejowej spółki.
O historię wykonywanych napraw, przeglądów oraz resursu zespołu trakcyjnego, który brał udział w wypadku w tunelu, zapytaliśmy w Kolejach Śląskich. Przewoźnik zapewnił nas, że elektryczny zespół trakcyjny „jest utrzymywany zgodnie z obowiązującą Dokumentacją Systemu Utrzymania”.
Dodatkowa weryfikacja komponentów
- Dokumentacja ta precyzyjnie określa zakres czynności przeglądowych oraz ich częstotliwość. Przeglądy i naprawy pojazdu są realizowane w terminach wynikających z tej dokumentacji, a wszystkie wymagane prace zostały wykonane zgodnie z obowiązującym harmonogramem. Pojazd nie przekroczył określonego dla niego resursu eksploatacyjnego - przekazał naszej redakcji Maciej Pezdek z Kolei Śląskich.
W wyniku prac komisji badającej wypadek sformułowano m.in. zalecenie dotyczące dodatkowej, ponadplanowej weryfikacji wybranych komponentów pojazdów tego samego typu, który brał udział w wypadku. Celem tego działania jest zapewnienie jeszcze wyższego poziomu bezpieczeństwa. - Koleje Śląskie wdrożyły zalecenia komisji - zapewniono nas w Kolejach Śląskich, ale szczegółów nie uzyskaliśmy.
- Szczegółowe dane dotyczące utrzymania i napraw taboru, w tym weryfikacji wybranych komponentów, stanowią tajemnicę przedsiębiorstwa. Udostępnienie takich informacji mogłoby naruszyć interesy Spółki, w szczególności w kontekście bezpieczeństwa prowadzonej działalności - dodaje Maciej Pezdek.
Protokół z ustaleń komisji wpłynął także do Urzędu Transportu Kolejowego, który zajmuje się bezpieczeństwem i regulacją rynku kolejowego, a także dba o prawa pasażerów kolejowych.
Bartłomiej Kawalec
[email protected]
Oceń artykuł:
23 6