Grubo ponad 100 kilometrów mają już w nogach dwie bielszczanki, które od kilku dni przemierzają Główny Szlak Beskidzki w szczytnym celu. Robią to, by wesprzeć zbiórkę dla małego Kazia z Bystrej. W ich skarbonce jest już blisko 3 500zł!

- Choć tu nie ma autostrady, Już za nami są Bieszczady. Ola tęskni, żeby tańczyć, A dziś musi spać w Komańczy... - informuje Magda i Ola, czyli dziennikarka Wydawnictwa Prasa Beskidzka, która do połowy czerwca wspólnie z siostrą planuje przejść 500 kilometrów Głównym Szlakiem Beskidzkim do Ustronia.

- Jeszcze nie mieliście okazji zobaczyć nas w „Kazikowych koszulkach”, bo wcześniej nie było pogody na krótki rękawek - relacjonują z trasy dwie wspaniałe siostry. Za nimi kolejny dzień wędrówki, a po drodze Wołosań, Chryszczata, urokliwe Jeziorka Duszatyńskie oraz kilka przejść przez potoki.

Każdy może pomóc Kazikowi z Bystrej, wpłacając datki do skarbonki - TUTAJ

Główny Szlak Beskidzki to najdłuższy w polskich górach trakt turystyczny - liczy 502 km. Przebiega przez Bieszczady, Beskid Niski, Beskid Sądecki, Gorce, Beskid Żywiecki i Beskid Śląski. Rozpoczyna się (lub kończy) w Wołosatem w Bieszczadach, a kończy (lub zaczyna) przy stacji PKP Ustroń Zdrój w Beskidzie Śląskim. Oznaczony jest kolorem czerwonym i nosi imię Kazimierza Sosnowskiego - polskiego propagatora turystyki pieszej, założyciela schronisk turystycznych, twórcy szlaków, autora licznych publikacji krajoznawczych.

bb