Spółdzielnia Mieszkaniowa „Strzecha” od kilku lat sukcesywnie instaluje tzw. półpodziemne pojemniki do gromadzenia odpadów. Takie realizacje powstały już w kilka miejscach, a teraz planowaną ją zrealizować przy ul. Jesionowej na osiedlu Kopernika. Inwestycje oprotestowali mieszkańcy, bo pojemniki miały stanąć bezpośrednio przed ich oknami, w miejscu miejsc parkingowych. Spółdzielnia z zarzutami mieszkańców się nie zgadza, ale zadeklarował odstąpienia od inwestycji.

Nieco ponad tydzień temu SM „Strzecha” poinformowała mieszkańców bloku przy ulicy Jesionowej 14, że wkrótce rozpocznie się montaż półpodziemnych pojemników na śmieci. Podobne instalacje działają w kilku miejscach - przy ulicy Podchorążych, Zwierzynieckiej, Asnyka, Sobieskiego i Grunwaldzkiej, a także w dwóch lokalizacjach na osiedlu Piastowskim. Spółdzielnia w piśmie dodaje, że półpodziemne pojemniki wpływają pozytywnie na segregację odpadów i są pozytywnie odbierane przez mieszkańców bloków.

Pismo o inwestycji pojawiło się na klatce

Obecnie mieszkańcy bloku przy ulicy Jesionowej 14 korzystają z dwóch zamykanych altan śmietnikowych. Spółdzielnia planuje je zlikwidować po montażu półpodziemnych pojemników. - Teren zajmowany przez altanę po jej rozbiórce od strony pawilonu handlowego numer 5, będzie można przeznaczyć na miejsca postojowe. Ponadto, teren przyległy od strony ściany szczytowej budynku przy ul. Spółdzielców zostanie zagospodarowany w inny niż dotychczas sposób. W miejscu aktualnie zajmowanym przez kioski powstaną nowe miejsca postojowe, które będą kompensowały zajęte miejsca pod pojemniki półpodziemne.

W ślad za informacją o budowie nowych śmietników do naszej redakcji zgłosili się mieszkańcy, którzy na takie rozwiązanie się nie zgadzają. Nie chcą, aby nowy śmietnik został zlokalizowany na istniejącym parkingu, tuż pod ich oknami. - Obawiamy się smrodu i szczurów. Nie widzimy potrzeby budowania nowego śmietnika, w szczególności gdy istniejące altany spełniają swoją funkcję, a teraz mają zostać zlikwidowane. O parking przed blokiem walczyliśmy przez długie lata. Była o to wojna. Miejsc parkingowych brakuje na całym osiedlu, a teraz stracimy kolejne - mówią nam lokatorzy bloku przy ulicy Jesionowej.

Nie chcą pojemników w pobliżu okien

Nie poprzestali na zgłoszeniu sprawy do redakcji, ale sami napisali pismo do „Strzechy”. Podpisało je kilkadziesiąt osób. - Stanowczo sprzeciwiamy się planowanej likwidacji miejsc parkingowych znajdujących się bezpośrednio przed naszą nieruchomością oraz zamiarowi usunięcia altany śmietnikowej i zastąpienia jej niezabudowanymi pojemnikami na odpady ustawionymi bezpośrednio pod oknami mieszkań.

Mieszkańcy wskazują, że na osiedlu występuje deficyt miejsc parkingowych, co szczególnie dotyka osoby starsze i niepełnosprawne, dla których bliskość ma istotne znaczenie dla codziennego funkcjonowania. Są zdania, że wyznaczone w zamian nowe miejsca nie zrekompensują tych likwidowanych.

- Przeniesienie pojemników na odpady komunalne w bezpośrednie sąsiedztwo okien lokali mieszkalnych bez stosownego zadaszenia i zabezpieczenia wiąże się z uciążliwościami w postaci fetoru, zwiększonego ryzyka pojawienia się insektów i gryzoni, a także negatywnie wpływa na estetykę otoczenia. Takie działanie stanowi naruszenie zasad współżycia społecznego oraz może stanowić podstawę do podjęcia kroków prawnych, jeżeli dojdzie do pogorszenia warunków bytowych mieszkańców - piszą dalej.

Zdaniem mieszkańców, obawy o szczury są uzasadnione, ponieważ na osiedlu istnieją liczne gniazda gryzoni, z którymi mieszkańcy walczą od lat z miernym rezultatem. - Stanowią one zagrożenie dla ludzi i zwierząt. Tym bardziej obawiamy się szczurów i smrodu w pobliżu pojemników - argumentują.

Mieszkańcy się mylą, ale inwestycji nie będzie

Spółdzielnia po proteście mieszkańców zrezygnowała z budowy podziemnych śmietników. - Informujemy, że odstępujemy od realizacji montażu półpodziemnych pojemników do gromadzenia odpadów. Wyjaśniamy jednak, że decyzja dotycząca budowy była podyktowana przede wszystkim troską, by ułatwić mieszkańcom właściwą selektywną zbiórkę odpadów komunalnych (…) tego typu nowoczesne pojemniki montowano już w wielu lokalizacjach, co wpłynęło na poprawę estetyki osiedli i spotkało się z pozytywnym odbiorem, jednak opinia mieszkańców jest dla zarządu priorytetowa - poinformowała w piśmie SM „Strzecha”.

- Argumenty mieszkańców nie są zasadne. Niestety, uzbrojenie terenu i sieci podziemnej nie pozwalało na budowę śmietników w innym miejscu. Odległość od budynku określona przepisami została zachowana. Ponadto zastosowana fińska technologia ogranicza odór, a pojemność pojemników mogłaby w zupełności zastąpić istniejące dwie altany. W innych lokalizacjach nie obserwujemy też gryzoni. Zależało nam na tym zarówno ze względów estetycznych jak i z powodu lepszej segregacji. Mieliśmy zamontować nawet kamerę zewnętrzną, która zapobiegałaby podrzucanie niesegregowanych odpadów - wymienia „Strzecha”, ale ostatecznie uszanowana została wola mieszkańców i do planowanej inwestycji nie dojdzie.

Adam Kanik
[email protected]