Beskidzka Spółdzielnia Mieszkaniowa zamontowała nowoczesne pompy ciepła w trzech wieżowcach przy ul. Poprzecznej w Bielsku-Białej. Dzięki inwestycji mieszkańcy nie muszą już korzystać z piecyków gazowych, co zwiększa ich bezpieczeństwo. Inwestycję wartą ponad 1 mln zł dofinansowano z programu Grant OZE.

Pompy służą do ogrzewania ciepłej wody, obniżają koszty wytwarzania energii, eliminują gaz jako źródło podgrzewania wody, ale przede wszystkim podnoszą bezpieczeństwo mieszkańców i użytkowników.

- Wielka płyta, z której jest zbudowana nasza infrastruktura techniczna, pochodzi z okresu gierkowskiego. Jej wadą są m.in. pojawiające się zagrożenia związanie z powstawaniem tlenku węgla podczas użytkowania piecyków gazowych w mieszkaniach. Mimo szeregu działań - jak na przykład cykliczne konserwacje pionów, montaż nasad kominowych, przebudowa i ocieplenie kominów czy montaż nawiewników - nie udało się całkowicie wyeliminować problemów wentylacyjnych - mówi Henryk Nalepa, prezes BSM.

Spółdzielnia postanowiła wymienić źródło ciepła. Po rozmowach z m.in. Akademią Górniczo-Hutniczą w Krakowie postawiono na pompy ciepła. Instalacje wspierane są przez fotowoltaikę, co obniża koszty energii, a koszt podgrzania 1 m3 wody wyniósł ok. 15 zł. Łączny koszt prac wyniósł ponad 1 mln zł, a inwestycja została w 50 proc. sfinansowana z dotacji z programu Grant OZE. Trwają już prace nad instalacją pomp w kolejnych dwóch blokach, a BSM chce każdego roku wymieniać źródła ciepła w 8-10 budynkach.

 Spółdzielnia zainstalowała wcześniej fotowoltaikę na 31 budynkach, a nadwyżki energii są sprzedawane do sieci i zasilając fundusz remontowy. Docelowo planuje się montaż magazynów energii.

bb