Minionej nocy pojawiło się oznakowanie poziome na przebudowanym rondzie w Hałcnowie. Kierowcy jeżdżą jednak nadal „na pamięć” i nie zwracają uwagi na namalowane pasy, powodując niebezpieczeństwo. - Oznakowanie nie jest jeszcze kompletne, ale niestety już pokazuje problem - mówi radna Anita Szymańska, która dziś zwróciła się do MZD i Wydziału Komunikacji o zbadanie problemu.

Kierowcom trudność sprawia jazda na wprost od strony ulicy Hałcnowskiej. Po wjeździe na skrzyżowanie, zamiast zająć prawy pas ruchu, pozostają na wewnętrznym pasie, a następnie przekraczając linię ciągłą, jadą w kierunku Pisarzowic. - To może powodować niebezpieczne sytuacje - pisze radna Szymańska.

Podgląd na kamerze utwierdza w nagminnym łamaniu przepisów przez kierowców. W ciągu zaledwie minuty utrwaliliśmy cztery pojazdy, które w sposób nieprawidłowy zjechały z ronda, powodując zagrożenie dla prawidłowo jadących kierowców od strony centrum Bielska-Białej w kierunku Pisarzowic.

- Przed rondem od strony Komorowic powinny być dwa pasy, tak by zająć odpowiedni pas przed rondem. W aktualnym układzie - kierowcy jadący od Komorowic są „wrzucani” na lewy pas na rondzie, bo tak podpowiada układ drogowy - pisze jeden z mieszkańców. Trudno nie przyznać mu racji, ale brak udogodnienia w postaci dwóch pasów na wlocie na rondo nie zwalnia z jazdy zgodnie z przepisami.

Bronisław Szafarczyk, który jest inżynierem ruchu, zwraca uwagę, że oznakowanie nie jest jeszcze gotowe. - Może przyda się mała podpowiedź jak jeździć na tym rondzie - pisze i dodał grafikę (poniżej).

- Organizacja ruchu jest niekompletna - zarówno w zakresie oznakowania poziomego, jak i pionowego. MZD zwrócił się do wykonawcy o pilne zakończenie prac i dokończenie, a przynajmniej umieszczanie, kluczowych znaków związanych z pierwszeństwem przejazdu - mówi Marcin Burdziński. Po wprowadzeniu kompletnej organizacji ruchu prowadzone będą obserwacje na podstawie których, zarządzający ruchem - Wydział Komunikacji Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej będzie wprowadzał niezbędne korekty.

bak