Charakterystyczna kobieta szuka okazji do kradzieży? Policja apeluje o ostrożność
Od dłuższego czasu w Komorowicach Krakowskich pojawiać ma się kobieta, prawdopodobnie pochodzenia romskiego, która próbuje dostać się do mieszkań i domów. Dwa dni temu, po jednym z takich zgłoszeń, interweniowała policja.
O problemach poinformowali naszą redakcję mieszkańcy. Wpis na temat potencjalnej złodziejki pojawił się również w mediach społecznościowych. Od jakiegoś czasu w sąsiedztwie widywana jest obca kobieta, która z tylko sobie znanym zamiarem zagląda do ogrodów, klamkuje drzwi wejściowe i furtki, a przynajmniej raz udało jej się wejść do przedpokoju mieszkania, ale została spłoszona przez obecną w środku osobę.
Post dotyczący prawdopodobnie tej samej osoby, który pojawił się w sieci, skomentowało wielu mieszkańców Komorowic Krakowskich. Wskazują, że mieli podobne sytuacje. Kobieta w wieku ok. 40 lat widywana była także w towarzystwie dwóch mężczyzn, również Romów. Wersje przedstawione przez internautów pokrywają się ze zgłoszeniami, które wpłynęły do naszej redakcji. Jedno z takich zdarzeń potwierdza policja.
W poniedziałek policjanci interweniowali na ulicy Odrowąża. - Późnym popołudniem otrzymaliśmy zgłoszenie, z którego wynikało, że kobieta w wieku ok. 40-50 lat - niska, szczupła, o ciemnej karnacji i włosach, ubrana w granatową spódnicę do kostek, w ręku trzymając torbę bądź siatkę próbowała dostać się do jednego z lokali mieszkalnych. Funkcjonariusze przyjęli zgłoszenie i patrolowali rejon nieruchomości, ale nie napotkali osoby odpowiadającej rysopisowi - mówi kom. Sławomir Kocur, oficer prasowy bielskiej policji.
- Apelujemy, aby mieszkańcy profilaktycznie dbali o swoje mienie. Zachowali ostrożność, zamykali lokale, domykali okna i zwracali uwagę na podejrzane osoby w okolicy. Złodzieje nie próżnują w tym okresie. Na bieżąco klamkowane są nie tylko drzwi do mieszkań, ale także samochody. Zadaniem dla dzielnicowego w Komorowicach Krakowskich będzie dodatkowe patrolowanie okolicy - zapewnia rzecznik policji.
Po publikacji artykułu do redakcji zgłosił się kolejny mieszkaniec Komorowic. - Była otwarta brama, ktoś zapukał do drzwi i od razu wszedł do domu. Żona była w ogrodzie, a ja na piętrze. Gdy zszedłem na dół, to zobaczyłem kobietę w wieku ok. 40-50 lat - cygańska uroda, czarne włosy, długa spódnica, z reklamówką w ręku. Chciała jedzenie i pieniądze, tak twierdziła, ale co by się stało, gdybym nie zszedł z piętra?
ak
Oceń artykuł:
91 3
Trochę kultury! ;)