Śmierć w lokalu wyborczym w Bielsku-Białej. Nie udało się uratować życia mężczyzny - foto
Dziś wczesnym popołudniem doszło do zasłabnięcia mężczyzny w lokalu wyborczym na osiedlu Złote Łany. Do momentu dotarcia załogi ratownictwa medycznego reanimację prowadzili świadkowe zdarzenia. Na miejscu jest także patrol policji.
Do zdarzenia doszło po godz. 12.00 w Szkole Podstawowej nr 33 przy ul. Łagodnej w Bielsku-Białej. Z relacji świadków wynika, że w lokalu wyborczym zasłabł i stracił przytomność starszy mężczyzna. Początkowo akcję reanimacyjną prowadzili świadkowe zdarzenia. Na miejsce dotarły dwie załogi ratownictwa medycznego, w tym ambulans z lekarzem. Po kilkunastu minutach na miejsce dojechał również patrol policji.
Jak dowiedziała się redakcja, mężczyzna w wieku 84 lat do lokalu wyborczego przyszedł z członkiem rodziny. Pomimo wysiłku służb i świadków życia mężczyzny nie udało się uratować. - Prokurator odstąpił od czynności - przekazał nam kom. Sławomir Kocur, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Bielsku-Białej.
O zdarzeniu mówił w trakcie konferencji prasowej PKW przewodniczący Sylwester Marciniak. Z jego słów wynikało, że wyborca, który zmarł w lokalu na osiedlu Złote Łany, nie zdążył zagłosować. W lokalu otwarto drugie wejście, by nie przeszkadzać w czynnościach służbom ratunkowym. - Komisja pracowała cały czas, nie nastąpiła przerwa w głosowaniu. Nie ma konieczności przedłużenia ciszy wyborczej - mówił szef PKW.
- Obwodowa Komisja Wyborcza działa już bez zakłóceń - poinformował portal sekretarz miasta Igor Kliś.
bak
Oceń artykuł:
29 8