Mostek zamknięty na trzy miesiące. Skorodowany obiekt wymaga pilnego remontu - foto
W poniedziałek, 26 maja, zamknięta zostanie kładka nad rzeką Białą obok Ratusza. MZD przesunął rozpoczęcie remontu o tydzień na prośby mieszkańców i organizatorów Biegu Fiata. Prace potrwają do połowy sierpnia, a konstrukcja wymaga wylania nowej płyty żelbetowej i montażu nowych barierek. Prace odbywają się pod nadzorem konserwatora zabytków. Inwestycja kosztować będzie kilkaset tysięcy złotych.
Od 26 maja zamknięta będzie kładka nad rzeką Białą w rejonie Ratusza. Dojście do ulicy Bohaterów Warszawy oraz do placu Ratuszowego prowadzone będzie ulicą Kołłątaja oraz Dmowskiego. - Prosimy o zachowanie szczególnej ostrożności w obrębie prowadzonych prac - przekazał w komunikacie MZD.
Jak mówi nam zastępcą dyrektora Wojciech Barteczko, charakter kładki zostanie zachowany. Główne elementy konstrukcji zostaną zabezpieczone antykorozyjnie. Wymieniona zostanie mocno skorodowana blacha znajdująca się w poprzek dźwigarów, po której chodzą przechodnie. - W jej miejsce wylana zostanie nowa płyta żelbetowa oraz zamontowane zostaną nowe bariery. Wszystko pod nadzorem konserwatora.
Kładka dla pieszych nad rzeką w kształcie łuku w rejonie placu Ratuszowego, łącząca niegdyś Białą i Bielsko, to jedno z ulubionych przez mieszkańców i turystów miejsc. Szczególnie upodobali ją sobie zakochani, którzy na znak wzajemnych uczuć, w dniu Walentynek zawieszają na niej kłódki ze swoimi imionami. Konstrukcja mostku zbudowana została przed wojną. Niewiele osób wie, że budowa tego niepozornego obiektu budziła wielu emocji i była przedmiotem wieloletnich tarć na linii dwóch miast - Bielska i Białej.
Idea powstania przeprawy pojawiła się na początku lat 30. XX wieku, kiedy uznano, że mostek poprawiłby pieszą komunikację. Oficjalne pertraktacje na temat budowy kładki rozpoczęto w 1935 roku. To wtedy w rejonie dawnych ogrodów zamkowych księcia Sułkowskiego, powstawało osiedle mieszkaniowe.
Jednak propozycja magistratu Bielska nie przypadła do gustu władzom Białej. W odpowiedzi bialanie argumentowali, że kładka nie może powstać, bo zeszpeci plac Ratuszowy. Równocześnie proponowali zbudowanie kładki u wylotu dawnej ul. św. Jana w Białej - to miejsce zostało przewidziane na duży most, który zapewniłby swobodę komunikacyjną również samochodom. Magistrat w Białej przekonywał, że powstająca kładka nie rozwiąże problemów, bo proponowanerozwiązanie zakładało tylko ruch pieszych.
Dopiero komisja wojewody, w drodze mediacji uznała, że konieczne jest nie tylko zbudowanie kładki, ale również i mostu łączącego ul. św. Jana w Białej z ul. Wilsona (dzisiaj Kołłątaja). Ostatecznie uzgodniono, że most będzie budowany wspólnie, a kładka bez udziału Białej. Niektórzy radni miejscy proponowali, by w takich okolicznościach od wszystkich bialan przechodzących przez kładkę pobierać... opłaty.
ak
Oceń artykuł:
78 24



Nic się tam nie dzieje, więc nie dziwi mnie fakt, że remont ma potrwać aż do sierpnia! Pewnie obudzą się tuż przed terminem, i — jak znam życie, jakiś kataklizm, choćby ulewy, czy powódź, podetnie im skrzydła!
A mieszkańcy, płacący za to wszystko podatnicy, póki co ganiają dookoła! Już nie powiem, że to wszystko w środku sezonu turystycznego i wakacji! Sporo starszych ludzi tam mieszka, wiele osób skracało sobie drogę, teraz muszą gonić dookoła, nikt się w tym mieście mieszkańcami nie przejmuje...
Bardzo potrzebny jest także remont barier wzdłuż rzeki od strony Bielska.
Obecne wyglądają jak ogrodzenie potoku gdzieś w górskim przysiółku.
Nie kupuję ewentualnego tłumaczenia, że sprawa jest w gestii Wód Polskich.