Sławomir Mentzen w Bielsku-Białej. „Tak jest ze wszystkim, za co się biorą i z PiS-u i PO” - foto
Mimo niepewnej aury tłum sympatyków zgromadził dzisiejszy wiec Sławomira Mentzena na placu Wojska Polskiego w Bielsku-Białej. Kandydat Konfederacji mówił o „średniowieczu” w sektorze ochrony zdrowia, blisko 20 latach odkąd rządy PO i PiS budują elektrownię atomową i szydził z lotniska w Radomiu. - Mam coraz bardziej dosyć tego kartonowego państwa, gdzie nic nie działa - podkreślał Mentzen.
Nim na plac spóźniony o kilka minut dotarł Sławomir Mentzen przemawiali inni politycy Konfederacji. Podkreślali, że głos na ich kandydata to bezpieczeństwo kobiet, by te mogły wieczorem spokojnie wychodzić z domów. Marcin Sypniewski, europoseł Konfederacji, zapewniał, że ugrupowanie będzie starać się, by w Polsce rodziło się więcej dzieci. W ten sposób nawiązał do radosnej nowiny - poseł Bronisław Foltyn w ostatnich dniach po raz czwarty został ojcem. Z tego powodu dziś zabrakło go na wiecu.
Wychodzącego na scenę Sławomira Mentzena witały gorące okrzyki i brawa. Kandydat w trakcie swojego przemówienia podkreślał, że polski naród ma wiele powodów do dumy, ale „nie wyszła nam klasa polityczna”. - 20 lat POPiS-u to za mało, by coś zmienić w sektorze ochrony zdrowia. Kolejki do lekarzy specjalistów liczone są w latach. Co kampanię obiecują, że coś zmienią, zreformują, a potem nic nie robią. Nie musicie nam co cztery lata tego przypominać. Za co się wezmą, to nie działa - podkreślał.
W podobnym tonie kandydat Konfederacji mówił o planie budowy elektrowni atomowej. Przypominał, że w tym celu powoływano państwowe spółki, kreślono od kilkunastu lat plany, a tymczasem wszyscy sąsiedzi dookoła korzystają z dobrodziejstw energetyki jądrowej, a w Polsce nadal nie powstał żaden reaktor.
- Mamy gorsze, bardziej skomplikowane podatki niż Kenia, Pakistan, Indonezja i Nigeria - zmienił temat. - Jak się uda uprościć polskie podatki, to będą jak w Nigerii. W takim miejscu urządzili nas politycy. Tak działają wszystkie rzeczy, za które odpowiadają. Żaden minister się na niczym nie zna - dodawał. - Pani Leszczyna, z wykształcenia nauczycielka polskiego. Nigdy nic nie miała wspólnego z ochroną zdrowia, chyba że coś ją bolało, to poszła do lekarza, ale pewnie też prywatnie, a nie na NFZ. To ją zrobili ministrem zdrowia.
W trakcie wiecu Mentzen nawiązał także do najnowszej afery związanej z kampaniami profrekwencyjnymi, które w rzeczywistości wspierały Rafała Trzaskowskiego i uderzały w Karola Nawrockiego i kandydata Konfederacji. - Słyszeliście o tej aferze? Media mainstreamowe o tym nie piszą - zwracał uwagę.
Po zakończeniu przemówienia był czas na krótkie rozmowy, uściski dłoni i fotografie z sympatykami.
bb

Oceń artykuł:
124 153
Kampania "profrekfencyjna" - czyli de facto hejterskie spoty atakujące Mentzena i Nawrockiego a promujace Trzaskowskiego za pieniądze m.in wegierskie, austriackie i naszych spółek Skarbu Państwa, poza kontrolą i limitami finansowymi kampanii.
Czy na taką Polskę głosowaliście 1,5 roku temu?