Fabryki Fiata już nie ma, ale bieg pozostał. Liczba miejsc została wyczerpana
Startujemy spod bramy, trasa, meta i klasyfikacje takie, jak zawsze - mówi dyrektor Andrzej Filipiak, choć fabryki FCA w Bielsku-Białej już nie ma. W niedzielę, 25 maja w 31. Bieg Fiata na dystansie 10 km wystartuje komplet 1500 zawodników.
Start zawodników na wózkach zaplanowano o godz. 10.00, trzy minuty później nastąpi start honorowy biegu głównego sprzed bramy dawnej fabryki FCA, a właściwe ściganie na dystansie 10 km, rozpocznie się minutę później, gdy zawodnicy znajdą się na ulicy Warszawskiej. Wtedy zaczną kierować się do centrum Bielska-Białej. Meta tradycyjnie na plac Ratuszowym. Pierwsi zawodnicy spodziewani są ok godz. 10.33.
Na starcie biegu stanie 1500 zawodników, to o trzystu więcej niż w zeszłym roku. - Wracamy do liczb sprzed okresu pandemii - mówi naszej redakcji Andrzej Filipiak. Na plakacie imprezy widnieje logo koncernu Stellantis, a nazwa wydarzenia to wciąż Bieg Fiata, choć fabryka w Bielsku-Białej zlikwidowana została rok temu, a teren przemysłowy ma nowego właściciela. - Logo należy do jednej ze spółek koncernu, to dawny FCA Services, która się jeszcze ostała i ma dużą grupą biegaczy - wyjaśnia organizator Biegu Fiata.
W kontekście nazwy wydarzenia tłumaczy, że umowa zawsze była z FCA, ale zakładu już nie ma. - Podpisaliśmy umowę na brand Fiata z Warszawą - dodaje dyrektor Filipia. Kontrakt obowiązuje tylko na tegoroczne wydarzenie, które bardzo mocno finansowo wspiera miasto Bielsko-Biała i województwo śląskie. Budżet imprezy to ok. 200 tys. zł. Zwycięzcy wśród kobiet i mężczyzn otrzymają po 2 tys. zł.
bb
Oceń artykuł:
36 32Komentarze 1
