Dwa radiowozy policji interweniowały dziś przed południem na Uniwersytecie Bielsko-Bialskim. Służby wezwano po otrzymaniu wiadomości o podłożeniu ładunku wybuchowego. To kolejne tzw. kaskadowe działania przestępców.

Informacja o podłożonym ładunku wybuchowym wpłynęła do władz uczelni rano. Momentalnie podjęto decyzję o powiadomieniu służb. Na miejscu pojawiły się dwa radiowozy, które prowadziły czynności.

Działania na terenie uczelni na Błoniach trwały kilka godzin. Dobiegły już końca. - Na szczęście był to alarm fałszywy - przekazał nam dr Robert Pysz, rzecznik prasowy Uniwersytetu Bielsko-Bialskie.

Władze rektorskie ze względu na niski poziom wiarygodności nie podejmowały decyzji o ewakuacji placówki. 

bb