W kwietniu na łamach portalu poruszaliśmy problem notorycznego parkowania na osiedlach służbowych samochodów, w tym busów czy nawet kilka aut nauki jazdy należących do jednej firmy. Publikacja spotkała się z mocno podzielonymi reakcjami mieszkańców. Po ponad dwóch tygodniach głos w sprawie zabrała Beskidzka Spółdzielnia Mieszkaniowa, która zarządza ponad 80 budynkami na osiedlu Słonecznym i Beskidzkim. Administracja parkowania ograniczać nie zamierza.

Dwa lata temu w Bielsku-Białej zarejestrowanych było blisko 160 tys. aut, przy niewiele wyżej liczbie mieszkańców miasta. Nic dziwnego, że na bielskich osiedlach znalezienie wolnego miejsca parkingowego graniczy z cudem. Mieszkańcy w wiadomościach do redakcji często wyrażają swoje niezadowolenie.

Auta firmowe to osiedlowa zmora

Jeden z mieszkańców osiedla Karpackiego wskazuje, że sytuacja staje się coraz gorsza przez... samochody firmowe, busy oraz pojazdy szkół jazdy, które regularnie zajmują nieliczne, ogólnodostępne miejsca postojowe. W godzinach wieczornych i nocnych znalezienia miejsca parkingowego to duża sztuka.

Sytuacja staje się zarzewiem sąsiedzkich konfliktów. Czytelnik wskazywał, że problem występuje przede wszystkim na osiedlu Beskidzkim czy Karpackim. Mieszkaniec, który zgłosił sprawę, potraktował ją niezwykle poważnie - nie ograniczył się tylko do skargi, ale przeprowadził obywatelskie dochodzenie. Przez kilka dni obserwował parkingi, liczył pojazdy i dokumentował wszystko zdjęciami. Z jego relacji wynika, że znaczna część miejsc parkingowych jest regularnie zajmowana przez te same auta należące do lokalnych firm.

W poprzedniej publikacji wypowiadał się prezes Karpackiej Spółdzielni Mieszkaniowej. - Niestety nie ma narzędzia, które zabrania parkowania tych pojazdów na osiedlowych parkingach. Jeśli ktoś mieszka na osiedlu, ale też prowadzi firmę, to nie można mu zakazać parkowania samochodu. Musielibyśmy wprowadzić ograniczenia na przykład w postaci parkingów tylko dla członków KSM, ale wtedy do parkowania uprawnieni byliby tylko członkowie. To nie jest takie proste - mówił redakcji prezes Jerzy Skwark.

BSM nie planuje wprowadzania ograniczeń

Teraz otrzymaliśmy stanowisko BSM. Deklaracja jest dość jednoznaczna. - W chwili obecnej Beskidzka Spółdzielnia Mieszkaniowa nie ogranicza mieszkańcom możliwości parkowania określonej liczby pojazdów na terenie spółdzielni. Nie ogranicza również parkowania busów ani innych pojazdów osobowych służących do celów zarobkowych - mówi Waldemar Hurkała, kierownik administracji osiedla Beskidzkiego.

- Należy zwrócić uwagę, że wspomniane samochody służą mieszkańcom spółdzielni na cele zarobkowe. Zarobionymi przy ich wykorzystaniu pieniędzmi mieszkańcy opłacają m.in. czynsze i inne zobowiązania związane z utrzymaniem mieszkań. W naszej ocenie potencjalne limitowanie mieszkańcom osiedla możliwości parkowania samochodów ze względu na ich rodzaj i przeznaczenie stanowiłoby przejaw nieuzasadnionego nierównego traktowania - dodaje przedstawiciel Beskidzkiej Spółdzielni Mieszkaniowej.

Adam Kanik
[email protected]