Lekarze wyjdą przed szpitale i zapalą znicze. Fala agresji również w Bielsku-Białej - foto
Dziś w całej Polsce w placówkach medycznych trwa dzień żałoby. W południe, w akcie solidarności z tragicznie zmarłym dr Tomaszem Soleckim z Krakowa, lekarze wyszli ze szpitali i zapalili znicze. Podobny gest solidarności miał miejsce w BCO-SM.
W południe lekarze przejdą w tryb pracy ostrodyżurowy. Pracownicy służby zdrowia zamierzają wyjść przed szpitale i zapalić znicze. W ten sposób chcą zwrócić uwagę na potrzebę zmian, jeśli chodzi o bezpieczeństwo ich miejsc pracy. Tydzień temu od ciosów nożem został zamordowany w szpitalu lekarz w Krakowie.
Udział w proteście zapowiedzieli lekarze z Bielska-Białej. - To nie jest protest. Chcemy wyjść i zapalić znicze by uczcić pamięć. Nie na całą godzinę, ale na chwilę - mówi nam dr Klaudiusz Komor, wiceprezes Beskidzkiej Izby Lekarskiej. Jak dowiedział się portal, uczestniczyć w zapaleniu zniczy mają lekarze i pielęgniarki z Beskidzkiego Centrum Onkologii-Szpitala Miejskiego, Szpitala Pediatrycznego, Bielskiego Centrum Psychiatrii - Olszówka oraz ratownicy medyczni Bielskiego Pogotowia Ratunkowego.
Szpital Wojewódzki w Bielsku-Białej wydał komunikat informujący, że rośnie skala agresji ze strony pacjentów również w naszym mieście. Medycy coraz częściej są obiektem słownych ataków ze strony pacjentów, ich rodzin lub opiekunów. Padają wulgarne epitety oraz obraźliwe komentarze.
- Często używają wobec nas słów wulgarnych, lub uznanych powszechnie za obelżywe. Uwłaczają naszej godności osobistej. Swoim agresywnym i ordynarnym zachowaniem zakłócają wykonywanie przez nas obowiązków służbowych, a nawet dezorganizują prace oddziału - skarży się pielęgniarka. Inwektywy wobec personelu bielskiej placówki padają również w czasie rozmów telefonicznych. - Poziom agresji wzrasta.
Lekarzom, pielęgniarkom, położnym czy ratownikom medycznym przysługuje status funkcjonariusza publicznego. Kto znieważa inną osobę w jej obecności albo choćby pod jej nieobecność, lecz publicznie lub w zamiarze, aby zniewaga do osoby tej dotarła, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności.
- Znieważenie, to zgodnie z literą prawa każde zachowanie osoby agresywnej, uwłaczające godności osobistej stanowiące przejaw lekceważenia, pogardy, mające obelżywy, obraźliwy charakter. Należą do tego również gesty, wykonywane wobec personelu - mówi Anna Szafrańska, rzeczniczka szpitala.
ak
Oceń artykuł:
55 33Komentarze 2
