Dzieci biegają po ruinach kamienicy. Czy musi dojść do tragedii? - foto i film
Powróciły opisywane już przez naszą redakcję problemy dotyczące wchodzenia dzieci do zawalonej kamienicy przy ul. Lompy w Bielsku-Białej. Mieszkańcy od niemal sześciu lat walczą o zabezpieczenie ruin. Ostatnio dziurę... zabezpieczono taśmą.
Kilka dni temu jeden z mieszkańców budynku sąsiadującego z ruinami zauważył dwójkę młodych chłopców. Prawdopodobnie byli to uczniowie pobliskiej szkoły. Postanowił ich nagrać, bo to nie pierwszy raz kiedy dzieci najpewniej nieświadome zagrożenia wybierają do spędzania wolnego czasu właśnie to miejsce.
Kilka miesięcy temu opisywaliśmy podobne sytuacje. Po zgłoszeniach sąsiadów, na miejscu kilkukrotnie interweniowała straż miejska. W wyniku zgłoszeń dziurę w płocie zabezpieczono taśmą. Później właściciel terenu prowizorycznie załatał dziury w ogrodzeniu. Problem jednak bardzo szybko powrócił.
Po rumowisku nadal biegają dzieci i nikt się tym nie przejmuje. Poza sąsiadami ruiny. - Niedługo mija szósta rocznica zawalenia się kamienicy. Nadal nic się z nią nie dzieje. Na teren wchodzą osoby, które nie powinny się tam znajdować. Od wielu miesięcy nie mieliśmy żadnych informacji dotyczących budynku. Czy musi dojść do jakiejś tragedii, żeby ktoś się tym zainteresował? - mówi zaniepokojona sąsiadka.
O dzieciach bawiących się w ruinach kamienicy poinformowaliśmy teraz straż miejską. Zastępca komendanta Krystian Kowalczyk zobowiązał się przyjrzeć się sprawie. Straż Miejska w Bielsku-Białej będzie cyklicznie kontrolować rejon kamienicy, w celu wyeliminowania przypadków przebywania na jej terenie osób postronnych.
Do katastrofy budowlanej przy ulicy Lompy doszło 13 września 2019 roku. Po kilku latach Sąd Rejonowy w Bielsku-Białej wydał wyrok uniewinniający zarówno kierownika budowy, jak i osobę sporządzającą ekspertyzę techniczną kamienicy. Obaj oskarżeni byli o bezpośredni wpływ na spowodowanie katastrofy. Prokuratura wniosła apelację, ale Sąd Okręgowy w Bielsku-Białej podtrzymał wyrok uniewinniający.
Od tego czasu z kamienicą nic się nie dzieje. Inwestor - spółka deweloperska z Węgierskiej Górki - od kilku lat posiada wydane pozwolenie na budowę obejmujące rozbiórkę budynku i na to miejsce postawienie nowego bloku wraz z garażem podziemnym. Do tej pory żadne prace budowlane nie rozpoczęły się.
ak
Oceń artykuł:
5 9