W czwartek na terenie Bielska-Białej i okolic jedenaście razy interweniowali strażacy. Wypompowywano wodę m.in. z piwnicy w Teatrze Lalek Banialuka. Na szczęście obyło się bez większych tragedii, a woda opadowa dość szybko odpłynęła.

Wśród najważniejszych podejmowanych działań strażacy wyliczają m.in. pompowanie wody z zalanych pomieszczeń piwnicznych w Teatrze Banialuka przy ulicy Mickiewicza, udrażnianie przepustów i studzienek kanalizacyjnych na terenie miasta, oraz w Jaworzu, Mazańcowicach i Czechowicach-Dziedzicach, a także wypompowywanie wody z rampy załadunkowej obiketu handlowego przy ul. Kolistej na osiedlu Karpackim.

Działania podejmowany były również na bielskim Rynku. Najgorsza sytuacja była w pierwszych minutach burzy, kiedy z powodu intensywnego opadu w kilka chwil powstały rozlewiska i kłopoty z przejazdem m.in. w ciągu ulicy Lwowskiej, Warszawskiej czy u zbiegu al. gen. Andersa i Armii Krajowej. Sporo wody było w ciągu ulicy Trakcyjnej, gdzie kierowcy gubili tablice rejestracyjne, jak również pod wiaduktem w ciągu ulicy PCK.

bb